Niebezpieczny incydent na drodze krajowej nr 94 w Łapczycy
Sytuacja rozegrała się tuż po godzinie 18:00, kiedy natężenie ruchu na trasie łączącej Bochnię z Krakowem wciąż pozostaje wysokie. Poruszający się chodnikiem rowerzysta w pewnym momencie stracił panowanie nad prowadzonym jednośladem, co doprowadziło do gwałtownego upadku na twarde podłoże. W wyniku uderzenia mieszkaniec gminy Bochnia doznał widocznych i krwawiących obrażeń twarzy, jednak mimo fatalnego stanu fizycznego, usiłował on za wszelką cenę wrócić na rower i kontynuować podróż.
Jazda w takim stanie po chodniku przylegającym do drogi krajowej stanowiła ogromne zagrożenie nie tylko dla samego cyklisty, ale również dla postronnych pieszych oraz kierowców, którzy mogliby zostać zmuszeni do gwałtownych manewrów w przypadku wtargnięcia mężczyzny na jezdnię. Upadek był na tyle niefortunny, że postronni obserwatorzy mogli przypuszczać konieczność wezwania pomocy medycznej, jednak to nie stan zdrowia, a stopień upojenia alkoholowego okazał się w tym przypadku najbardziej szokujący.

Skuteczna interwencja funkcjonariusza bocheńskiej policji po służbie
Dalsza, skrajnie nieodpowiedzialna jazda została udaremniona przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Bochni, który przejeżdżał tą trasą w swoim dniu wolnym. Mundurowy, wykazując się czujnością godną służby, natychmiast zauważył moment upadku oraz nienaturalne zachowanie rowerzysty, po czym bez wahania podjął interwencję. Policjant skutecznie powstrzymał mężczyznę przed ponownym wejściem na rower i zabezpieczył go do czasu przyjazdu umundurowanego patrolu, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo w miejscu zdarzenia.
Postawa młodszego aspiranta z bocheńskiej komendy spotkała się z ogromnym uznaniem lokalnej społeczności oraz przełożonych, stanowiąc dowód na to, że etos policjanta nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Dzięki jego zdecydowanemu działaniu nietrzeźwy kierujący został wyeliminowany z ruchu zanim doprowadził do groźniejszego w skutkach wypadku. To kolejny przykład na to, że czujność i gotowość do niesienia pomocy są wpisane w codzienność ratowników, niezależnie od tego, czy aktualnie znajdują się oni na grafiku służby.
Szokujący wynik badania trzeźwości mieszkańca gminy Bochnia
Oficjalne informacje dotyczące przebiegu interwencji przekazał redakcji młodszy aspirant Daniel Bułatowicz, rzecznik prasowy bocheńskiej policji. Z jego relacji wynika, że po przekazaniu ujętego rowerzysty wezwanym na miejsce funkcjonariuszom, przeprowadzono rutynowe badanie alkomatem. Wynik testu wprawił w osłupienie nawet doświadczonych policjantów, ponieważ urządzenie wykazało w organizmie mieszkańca gminy Bochnia aż 4 promile alkoholu, co w medycynie uznaje się za dawkę zagrażającą życiu.
Mężczyzna po opatrzeniu obrażeń twarzy przez wezwane służby medyczne musi teraz liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami prawnymi swojego zachowania. Prowadzenie pojazdu, nawet niemechanicznego, w stanie tak głębokiego upojenia alkoholowego jest traktowane przez polskie prawo jako poważne wykroczenie, za które grozi wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Cała sprawa znajdzie swój finał przed sądem, który oceni stopień zagrożenia, jakie pijany rekordzista sprowadził na pozostałych uczestników ruchu drogowego w Łapczycy.

Napisz komentarz
Komentarze