Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

Sławomir Nitras krytycznie o decyzji Giertycha. „Źle się z tym czuję”

Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej i adwokat, został pełnomocnikiem Przemysława Krala, szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto. Decyzja ta wywołała pytania o łączenie działalności parlamentarnej z reprezentowaniem osoby znajdującej się w centrum głośnej sprawy. Podczas inauguracji Campusu Polska Przyszłości Sławomir Nitras nie ukrywał swoich wątpliwości. – Ja się z tym czuję źle. Ja tego do końca nie rozumiem – powiedział polityk KO.
Sławomir Nitras krytycznie o decyzji Giertycha. „Źle się z tym czuję”
Podziel się
Oceń

Roman Giertych został obrońcą Przemysława Krala

Roman Giertych poinformował, że od maja reprezentuje Przemysława Krala, szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto. Sprawa wzbudza duże zainteresowanie, ponieważ działalność platformy i jej kierownictwa znalazła się w centrum postępowania dotyczącego problemów ze środkami klientów. Kral wyjechał z Polski, a użytkownicy giełdy mieli mieć problemy z odzyskaniem powierzonych jej pieniędzy.

Informacja o zaangażowaniu Giertycha pojawiła się w momencie, gdy zaczęły pojawiać się doniesienia dotyczące możliwej współpracy Krala z prokuraturą. Sam adwokat przekazał, że jego klient miał przedłożyć do dyspozycji prokuratury znaczny majątek, który – według oceny Giertycha – wraz z wcześniej zabezpieczonymi aktywami powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się do organów ścigania.

Giertych zastrzegł jednocześnie, że na tym etapie nie chce ujawniać dalszych szczegółów sprawy. Jego wypowiedź wywołała jednak polityczną dyskusję, ponieważ chodzi nie tylko o znanego prawnika, lecz także o czynnego parlamentarzystę reprezentującego partię należącą do rządzącej koalicji.

Nitras: „Ja się z tym czuję źle”

Do sprawy odniósł się Sławomir Nitras podczas inauguracji Campusu Polska Przyszłości. Polityk KO został zapytany, czy fakt, że Roman Giertych jest pełnomocnikiem Przemysława Krala, może wpływać na wiarygodność wyjaśniania sprawy Zondacrypto.

Nitras od razu zaznaczył, że Koalicja Obywatelska nie wypracowała w tej kwestii wspólnego stanowiska, a jego wypowiedź należy traktować jako osobistą opinię. Następnie nie pozostawił jednak większych wątpliwości co do własnego stosunku do decyzji Giertycha.

– Ja się z tym czuję źle. Ja tego do końca nie rozumiem. Uważam, że tu dochodzi do jakiegoś pomieszania ról – powiedział Sławomir Nitras.

Polityk przyznał również, że nie rozmawiał z Romanem Giertychem na ten temat. Jednocześnie podkreślił, że parlamentarzyści powinni w określonych sytuacjach szczególnie uważnie zastanawiać się nad granicami swoich działań i rolą, jaką pełnią w życiu publicznym.

„Parlamentarzysta musi się zastanowić, co mu wolno”

W dalszej części wypowiedzi Nitras zwrócił uwagę na szczególną odpowiedzialność osób sprawujących mandat parlamentarzysty. Jego zdaniem nie chodzi wyłącznie o to, czy określone działanie jest formalnie dopuszczalne, ale również o sposób, w jaki jest ono odbierane przez opinię publiczną.

– Są takie momenty, kiedy parlamentarzysta każdy musi się zastanowić, co mu wolno czy w jakich ramach się porusza – stwierdził polityk KO.

Nitras zaznaczył przy tym, że nie przypisuje Giertychowi złych intencji. Jego zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim konsekwencji decyzji o reprezentowaniu osoby znajdującej się w centrum tak głośnej sprawy, przy jednoczesnym pełnieniu funkcji posła.

– Ja nie odbieram Romanowi Giertychowi dobrych intencji, ale czasami dobre intencje nie prowadzą w dobrym kierunku – podsumował.

Sprawa Zondacrypto budzi polityczne emocje

Zaangażowanie Romana Giertycha w obronę Przemysława Krala stało się przedmiotem zainteresowania nie tylko ze względu na samą sprawę Zondacrypto. Istotne znaczenie ma również fakt, że Giertych jest aktywnym politykiem Koalicji Obywatelskiej i zasiada w Sejmie.

To właśnie połączenie działalności politycznej i zawodowej wywołuje pytania o możliwe postrzeganie takiej sytuacji przez opinię publiczną. Wątpliwości nie dotyczą przy tym wyłącznie samego prawa do wykonywania zawodu adwokata. W centrum dyskusji znalazła się również kwestia standardów, jakich społeczeństwo oczekuje od osób pełniących funkcje publiczne.

Wypowiedź Nitrasa pokazuje, że sprawa może być kłopotliwa także wewnątrz samej Koalicji Obywatelskiej. Polityk wyraźnie odciął się od formułowania wspólnego stanowiska całego ugrupowania, ale jednocześnie publicznie przyznał, że decyzja Giertycha budzi w nim dyskomfort.

Giertych pozostaje przy swoim stanowisku

Roman Giertych, informując o reprezentowaniu Przemysława Krala, przedstawił jednocześnie swoją ocenę dotyczącą majątku, który miał zostać przekazany do dyspozycji prokuratury. Według niego zabezpieczone aktywa powinny pozwolić na zaspokojenie osób pokrzywdzonych, które zgłosiły swoje roszczenia organom ścigania.

Na tym etapie pozostaje jednak wiele pytań dotyczących dalszego przebiegu sprawy oraz jej konsekwencji dla klientów giełdy. Postępowanie prowadzone przez organy ścigania ma wyjaśnić okoliczności związane z działalnością Zondacrypto, a także ustalić odpowiedzialność poszczególnych osób.

Polityczna dyskusja wokół sprawy pokazuje natomiast, że oprócz wymiaru prawnego pojawił się także istotny wymiar wizerunkowy. Sławomir Nitras swoją wypowiedzią jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem aktywny parlamentarzysta powinien szczególnie ostrożnie podchodzić do sytuacji, które mogą prowadzić do zarzutów o mieszanie ról zawodowych i politycznych.

Sprawa reprezentowania Przemysława Krala przez Romana Giertycha z pewnością będzie więc nadal budzić emocje. Zwłaszcza że dotyczy jednocześnie głośnego postępowania, znanego polityka i adwokata oraz kwestii zaufania do osób pełniących funkcje publiczne.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama