Międzynarodowy Dzień Dobroczynności, obchodzony co roku 5 września, to wyjątkowa okazja do refleksji nad bezinteresowną pomocą i solidarnością międzyludzką. Święto to zostało ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012 roku. Data ta nie jest przypadkowa – upamiętnia rocznicę śmierci Matki Teresy z Kalkuty, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, która stała się światowym symbolem oddania potrzebującym.
Czym jest dobroczynność i na czym polega?
Dobroczynność (filantropia) to świadome, bezinteresowne działanie na rzecz innych ludzi, zwierząt lub całych społeczności. Nie sprowadza się wyłącznie do wsparcia finansowego. Polega przede wszystkim na:
- Dzieleniu się czasem: wolontariat w schroniskach, hospicjach czy świetlicach środowiskowych.
- Przekazywaniu wiedzy i umiejętności: bezpłatny korepetycje, doradztwo czy wsparcie prawne.
- Wsparciu rzeczowym i emocjonalnym: oddawanie potrzebnych rzeczy, krwiodawstwo oraz zwykła obecność i empatia.
Czy istnieje „gen dobroczynności”?
Biologia ewolucyjna i neurobiologia potwierdzają, że ludzie mają naturalną predyspozycję do altruizmu. Współpraca i troska o słabszych były kluczowe dla przetrwania naszego gatunku. Nawet jeśli nie istnieje jeden konkretny „gen dobroczynności”, ludzki mózg jest biologicznie nagradzany za pomaganie – podczas aktów dobroci uwalniane są dopamina i oksytocyna (tzw. „haj pomagającego”). Choć każdy z nas rodzi się z potencjałem empatii, to od środowiska i wychowania zależy, czy ten potencjał zostanie rozwinięty.
Polacy na tle innych narodów
Według międzynarodowych badań, takich jak World Giving Index tworzony przez Charities Aid Foundation (CAF), dobroczynność ma różne oblicza:
- Zrywy mobilizacyjne: Polacy słyną z ogromnej generacji pomocy w momentach kryzysowych (np. wsparcie dla uchodźców z Ukrainy, zbiórki na kosztowne leczenie dzieci czy coroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy).
- Pomoc bezpośrednia: Chętnie pomagamy osobiście znajomym lub bezdomnym zwierzętom.
- Porównanie międzynarodowe: W ogólnych rankingach regularnej filantropii Polacy plasują się zazwyczaj w środku stawki. Światowymi liderami w stałym przekazywaniu datków i wolontariacie są m.in. Indonezja, Stany Zjednoczone, Australia czy Mjanma (gdzie wpływa na to silna tradycja religijna i kulturowa).
Czy dobroczynności można się nauczyć?
Tak, pomaganie jest nawykiem, który można i warto kształtować. Wymaga to jednak praktyki i odpowiedniego podejmowania działań:
- Edukacja od najmłodszych lat: Włączanie dzieci w akcje szkolne, naukę dzielenia się zabawkami i wolontariat młodzieżowy.
- Praktyka mikropomocy: Wprowadzenie drobnych nawyków – np. stałego zlecenia przelewu na symboliczną kwotę 10 zł miesięcznie na wybrany cel.
- Mądre pomaganie: Nauka weryfikacji organizacji pożytku publicznego, by pomagać skutecznie i bezpiecznie.
- Przykład osobisty: Rozmawianie o dobroczynności w gronie rodziny i znajomych bez chwalenia się, ale z intencją inspirowania.

Napisz komentarz
Komentarze