Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

Oświęcim. Doniczka i walizki poleciały przez okno, bo się zdenerwował

Niecodzienna interwencja policji miała miejsce na osiedlu Chemików w Oświęcimiu. 25-letni mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wyrzucił przez okno mieszkania na pierwszym piętrze dwie walizki oraz doniczkę z kwiatem. Jak tłumaczył funkcjonariuszom, zrobił to, ponieważ się zdenerwował. Policjanci skierują do sądu wniosek o jego ukaranie.
Oświęcim. Doniczka i walizki poleciały przez okno, bo się zdenerwował
Podziel się
Oceń

Poranny „bagaż” wylądował na trawniku

Do zdarzenia doszło w czwartek, 3 września 2026 roku, tuż przed godziną 9 na osiedlu Chemików w Oświęcimiu. Mieszkańcy zwrócili uwagę na dość nietypową sytuację – z okna mieszkania znajdującego się na pierwszym piętrze zaczęły spadać przedmioty.

Nie były to jednak zwykłe rzeczy wyrzucone przy okazji porządków. Przez okno na trawnik trafiły dwie walizki oraz doniczka z kwiatkiem. Zaniepokojeni mieszkańcy powiadomili policję, a na miejsce skierowano dzielnicowego oraz funkcjonariuszy Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy.

Policjanci po przyjeździe szybko potwierdzili zgłoszenie. Na trawniku przed blokiem znaleźli wyrzucone przedmioty, a następnie ustalili, kto był odpowiedzialny za ich niecodzienny „lot”.

Policjanci ustalili, dlaczego walizki poleciały przez okno

Funkcjonariusze ustalili, że przedmioty zostały wyrzucone z mieszkania przez 25-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.

Podczas interwencji wyjaśnił policjantom, że powodem jego zachowania było zdenerwowanie. W praktyce oznaczało to jednak, że zamiast spokojnie rozładować emocje, zdecydował się na dość nietypowe rozwiązanie – wyrzucenie przez okno walizek i doniczki.

O ile sam pomysł mógł wydawać się mężczyźnie sposobem na rozładowanie emocji, o tyle z perspektywy bezpieczeństwa sytuacja była zdecydowanie poważniejsza. Przedmioty spadające z pierwszego piętra mogły bowiem stworzyć zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu budynku.

Lista wykroczeń okazała się dłuższa niż lista wyrzuconych rzeczy

Policjanci poinformowali 25-latka, że jego zachowanie wiąże się z odpowiedzialnością za kilka wykroczeń. Chodziło między innymi o zakłócenie porządku publicznego, niezachowanie należytej ostrożności w postępowaniu z ciężkimi przedmiotami oraz zaśmiecenie miejsca publicznego.

W związku z tym do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu zostanie skierowany wniosek o jego ukaranie. Mężczyzna został również pouczony o konieczności zachowania zgodnego z prawem.

Można więc powiedzieć, że poranny „lot walizek” zakończył się dla niego zdecydowanie mniej pomyślnie, niż mógł zakładać. Zamiast szybkiego rozładowania emocji czeka go bowiem postępowanie przed sądem.

Policja ostrzega: z okna nie może polecieć wszystko

Funkcjonariusze zwrócili uwagę na znacznie poważniejszy aspekt tego typu zachowania. Wyrzucenie przedmiotu z wysokości może stanowić realne zagrożenie dla przypadkowych osób znajdujących się na chodniku lub terenie wokół budynku.

Policjanci przypomnieli mężczyźnie, że gdyby którykolwiek z wyrzuconych przedmiotów uderzył osobę postronną i spowodował zagrożenie dla jej życia lub zdrowia, konsekwencje mogłyby być zdecydowanie poważniejsze. W takiej sytuacji zachowanie mogłoby zostać zakwalifikowane już nie jako wykroczenie, ale jako przestępstwo.

Za wykroczenia grozi grzywna lub ograniczenie wolności

Sprawa 25-latka trafi teraz do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. Za wskazane przez policję wykroczenia grozi kara grzywny lub kara ograniczenia wolności.

Cała sytuacja pokazuje, że nawet chwilowe zdenerwowanie – szczególnie połączone z alkoholem – może prowadzić do konsekwencji znacznie poważniejszych niż sam powód wybuchu emocji. Wyrzucenie walizki czy doniczki przez okno może potrwać zaledwie kilka sekund, ale odpowiedzialność za takie zachowanie może trwać zdecydowanie dłużej.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama