Potężny huk na obwodnicy Tarnowa. Ford uderzył w tył ciężarówki
Do zdarzenia doszło na obwodnicy Tarnowa, na jezdni prowadzącej w kierunku Rzeszowa. Oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, gdy z nieustalonych dotąd przyczyn kierujący samochodem dostawczym marki Ford najechał na tył jadącej przed nim ciężarówki. Pojazd ciężarowy był wyposażony w specjalistyczny sprzęt wykorzystywany do wykonywania odwiertów w ziemi.
Siła zderzenia była bardzo duża. Najbardziej ucierpiał Ford, którego przednia część została niemal doszczętnie zniszczona. Uszkodzenia objęły również elementy karoserii, których fragmenty rozrzuciło po jezdni na odcinku około 20 metrów prawego pasa ruchu. W ciężarówce uszkodzone zostały natomiast opona oraz tylna lampa.
Skala zniszczeń dostawczaka robiła ogromne wrażenie. Widok rozbitego pojazdu wskazywał, że uderzenie musiało być wyjątkowo gwałtowne. O jego sile świadczy również relacja kierowcy ciężarówki, który opowiadał o wstrząsie towarzyszącym zderzeniu.
– Aż czapka spadła mi z głowy! – tak kierowca ciężarówki opisywał siłę uderzenia.
Kierowca Forda sam wyszedł z rozbitego samochodu
Mimo rozległych zniszczeń samochodu dostawczego jego kierowca był przytomny i zdołał samodzielnie opuścić pojazd. To jeden z najbardziej zaskakujących aspektów całego zdarzenia, biorąc pod uwagę skalę uszkodzeń przedniej części Forda.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przebadali mężczyznę i stwierdzili u niego uraz głowy. Ze względu na konieczność przeprowadzenia dalszych badań oraz sprawdzenia, czy nie doszło do innych obrażeń, kierowca został przetransportowany do szpitala.
W takich sytuacjach wygląd samochodu nie zawsze pozwala jednoznacznie ocenić stan osób uczestniczących w zdarzeniu. Nawet jeśli poszkodowany jest przytomny i może samodzielnie się poruszać, konieczna może być szczegółowa diagnostyka medyczna. W tym przypadku obrażenia głowy wymagały dalszej oceny przez lekarzy.
Strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia i usuwali zagrożenia
Na obwodnicę Tarnowa zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej. Działania strażaków obejmowały zabezpieczenie miejsca zdarzenia, uszkodzonych pojazdów oraz wycieków płynów eksploatacyjnych z rozbitego Forda. Istotnym zadaniem było także ograniczenie zagrożeń dla pozostałych uczestników ruchu, ponieważ na jezdni znajdowały się liczne fragmenty uszkodzonego samochodu.
W działaniach uczestniczyli również policjanci oraz służba drogowa. Służby musiały zadbać zarówno o bezpieczeństwo osób pracujących na miejscu, jak i o odpowiednie zabezpieczenie odcinka drogi, na którym doszło do zderzenia.
Utrudnienia w kierunku Rzeszowa. Zablokowany prawy pas
Po zderzeniu i w trakcie prowadzonych działań prawy pas obwodnicy Tarnowa w kierunku Rzeszowa został całkowicie wyłączony z ruchu. Przyczyną były rozrzucone po jezdni elementy karoserii, uszkodzone pojazdy oraz konieczność przeprowadzenia czynności ratowniczych i zabezpieczających.
Kierowcy mogli przejeżdżać jedynie lewym pasem, co powodowało utrudnienia na tym odcinku trasy. Osoby podróżujące w kierunku Rzeszowa musiały zachować szczególną ostrożność i stosować się do poleceń służb pracujących na miejscu.
Utrudnienia po zdarzeniu trwały do około godziny 21:30. Po zakończeniu działań możliwe było przywrócenie normalnego ruchu na zajętym wcześniej pasie.
Policja ustala przyczyny zderzenia na obwodnicy Tarnowa
Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają funkcjonariusze policji. Ustalany jest przebieg zderzenia oraz to, dlaczego kierujący Fordem uderzył w tył jadącej przed nim ciężarówki. Na obecnym etapie nie podano przyczyny, która doprowadziła do wypadku.
Wstępnie zdarzenie może zostać zakwalifikowane jako kolizja drogowa, jednak ostateczna ocena będzie zależała między innymi od ustaleń dotyczących obrażeń kierowcy Forda i dalszych czynności prowadzonych przez odpowiednie służby.
Czwartkowe zdarzenie spowodowało poważne uszkodzenia samochodu dostawczego i czasowe utrudnienia na obwodnicy Tarnowa. Choć widok rozbitego Forda wskazywał na bardzo gwałtowne zderzenie, kierowca przeżył i został przewieziony do szpitala na dalsze badania. Przyczyny zdarzenia pozostają przedmiotem policyjnych ustaleń.
Napisz komentarz
Komentarze