Kontrola rowerzysty przy ul. Elektrycznej w Tarnowie
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 12 października, około godziny 21 na ul. Elektrycznej w Tarnowie. Policjanci zwrócili uwagę na mężczyznę poruszającego się rowerem bez wymaganego oświetlenia. Brak świateł stał się powodem podjęcia interwencji, która – jak wynika z dostępnych informacji – szybko nabrała zupełnie innego charakteru.
W trakcie wykonywania czynności funkcjonariusze mieli wyczuć od kontrolowanego charakterystyczną woń alkoholu. Wówczas okazało się, że mężczyzna jest parlamentarzystą reprezentującym ziemię tarnowską. Poseł miał następnie okazać legitymację poselską i powołać się na przysługujący mu immunitet.
Według relacji dotyczącej interwencji policjanci odstąpili wówczas od dalszych czynności bezpośrednio wobec parlamentarzysty. W dostępnych informacjach nie podano jednak, czy przeprowadzono badanie trzeźwości ani jaki miałby być jego ewentualny wynik. Sama informacja o wyczuwalnej woni alkoholu nie przesądza o tym, czy mężczyzna znajdował się pod jego wpływem.
Dokumentacja trafi do Komendy Głównej Policji
Choć czynności na miejscu zakończyły się po okazaniu legitymacji poselskiej i powołaniu się na immunitet, sprawa nie została zamknięta na poziomie tarnowskiej komendy. Policjanci sporządzili dokumentację dotyczącą interwencji, a materiały przekazano do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Asp. Joanna Dychtoń z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie potwierdziła, że kolejnym etapem ma być przekazanie dokumentacji do Komendy Głównej Policji. Oznacza to, że okoliczności zdarzenia będą analizowane również poza jednostką, której funkcjonariusze prowadzili kontrolę.
Na tym etapie nie wiadomo, jakie konkretnie decyzje zostaną podjęte po zapoznaniu się z materiałami. Istotne znaczenie będzie miało ustalenie pełnego przebiegu interwencji oraz ocena zgromadzonej dokumentacji. Dopiero na tej podstawie będzie można określić, czy sprawa będzie wymagała podjęcia kolejnych działań.
„TEMI” informuje o zachowaniu parlamentarzysty
Dodatkowe informacje na temat zdarzenia opublikował tygodnik „TEMI”, który jako pierwszy opisał interwencję. Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez redakcję poseł miał kwestionować działania policjantów. Miał mu również zależeć na tym, aby wiadomość o kontroli nie przedostała się do opinii publicznej.
Te doniesienia nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. Nie są znane dokładne słowa, które miały paść podczas rozmowy parlamentarzysty z funkcjonariuszami, ani pełny przebieg wymiany zdań. Dlatego informacje dotyczące zachowania posła należy traktować jako doniesienia medialne, a nie potwierdzone ustalenia.
Nie ujawniono również nazwiska parlamentarzysty. Wiadomo jedynie, że chodzi o posła reprezentującego ziemię tarnowską. W dostępnych informacjach nie przedstawiono jego stanowiska w sprawie opisywanej interwencji.
Co dalej ze sprawą posła z ziemi tarnowskiej?
Kluczowym elementem pozostaje obecnie analiza dokumentacji sporządzonej przez policjantów. Materiały mają przejść drogę od Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, przez Komendę Wojewódzką Policji w Krakowie, aż do Komendy Głównej Policji. To na szczeblu centralnym ma zostać ocenione, jakie dalsze kroki mogą być uzasadnione w związku z interwencją.
Warto podkreślić, że na podstawie dotychczas ujawnionych informacji nie można przesądzać ani o stanie trzeźwości parlamentarzysty, ani o ewentualnej odpowiedzialności za zdarzenie. Nie podano wyniku badania alkoholu, a szczegółowe okoliczności kontroli nie zostały w pełni wyjaśnione.
Sprawa pozostaje więc otwarta. Jej dalszy rozwój będzie zależał od ustaleń dokonanych na podstawie policyjnej dokumentacji oraz ewentualnych dodatkowych informacji, które zostaną oficjalnie przedstawione przez właściwe instytucje.

Napisz komentarz
Komentarze