Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wymiana zaworów grzejnikowych w jedno popołudnie i co trzeba mieć wcześniej

Przed sezonem grzewczym wraca ten sam temat: w jednym pokoju gorąco, w drugim chłodno, a głowica przy grzejniku od lat kręci się w próżni. Wymiana zaworów uchodzi za prace instalatorskie na cały dzień, tymczasem przy dobrym przygotowaniu mieści się w jedno popołudnie. Warunkiem jest skompletowanie wszystkiego wcześniej i wiedza o tym, co da się zrobić samemu, a co wymaga uzgodnień z zarządcą budynku. Poniżej rozpisany jest cały przebieg, razem z rzeczami, które zwykle opóźniają robotę.
Grzejnik z głowicą termostatyczną
Podziel się
Oceń

Co realnie daje wymiana zaworu

Stary zawór grzejnikowy bez nastawy wstępnej przepuszcza tyle wody, ile pozwoli mu instalacja. Efekt jest taki, że grzejnik najbliżej źródła dostaje najwięcej, a ten na końcu obiegu resztę, niezależnie od tego, jak ustawiono głowice.

Nowoczesne zawory danfoss i konstrukcje o podobnej budowie mają nastawę wstępną, czyli ograniczenie przepływu ustawiane osobno dla każdego grzejnika. Dopiero to pozwala wyrównać temperatury w całym mieszkaniu.

Druga zmiana dotyczy samej regulacji. Głowica termostatyczna utrzymuje zadaną temperaturę pomieszczenia i przymyka przepływ, gdy słońce albo piekarnik dogrzeją pokój za darmo. Stary zawór ręczny tego nie potrafi.

Trzecim efektem jest cisza. Woda przeciskająca się przez mocno przymknięty zawór szumi, a przy nocnej ciszy w sypialni bywa to słyszalne. Prawidłowo dobrana nastawa likwiduje ten dźwięk bez zmiany czegokolwiek innego.

Kiedy wymiana ma sens, a kiedy jest stratą pieniędzy

Wymiana ma sens, gdy w mieszkaniu występują wyraźne różnice temperatur między pomieszczeniami, gdy głowice nie reagują na przekręcenie albo gdy instalacja szumi. To objawy wskazujące na rozregulowanie, a nie na awarię.

Nie ma sensu, gdy problem dotyczy całego budynku, czyli gdy chłodno jest wszędzie i u sąsiadów też. Wtedy przyczyna leży na węźle cieplnym albo na pionie i sprawę zgłasza się zarządcy, a wymiana zaworów w lokalu niczego nie zmieni.

Osobnym przypadkiem są instalacje po wymianie źródła ciepła na pompę ciepła. Niższa temperatura zasilania wymaga większych przepływów, a stary zawór o małej przepustowości staje się wąskim gardłem. Tutaj wymiana jest nie tyle poprawą, co warunkiem działania układu.

Co przygotować przed rozpoczęciem

Lista jest krótka, ale każdy brakujący element zatrzymuje robotę w połowie. Potrzebne są zawory w liczbie odpowiadającej grzejnikom, głowice, zawory odcinające na powrocie, jeśli ich nie ma, oraz materiał uszczelniający połączenia gwintowane.

Do tego dochodzą narzędzia: klucze nastawne o odpowiednim rozmiarze, klucz do nastawy wstępnej, naczynie na wodę pozostałą w grzejniku i szmaty. Wody w pojedynczym grzejniku jest kilka litrów i wypłynie w najmniej wygodnym momencie.

Rzeczą, o której zapomina się najczęściej, jest średnica przyłącza i typ gwintu. W starszych instalacjach zdarzają się wymiary, do których trzeba dobrać przejściówkę, a jej brak oznacza przerwanie prac i wyjazd do hurtowni w środku roboty.

Spuszczenie wody i uzgodnienia w bloku

W domu jednorodzinnym wodę z instalacji spuszcza się samodzielnie i po zakończeniu prac napełnia ponownie, kontrolując ciśnienie. Operacja zajmuje kilkadziesiąt minut i nie wymaga niczyjej zgody.

W budynku wielorodzinnym pion obsługuje wiele mieszkań i jego opróżnienie wymaga zgłoszenia do administracji oraz ustalenia terminu. Bez tego nie da się rozkręcić zaworu, bo woda w pionie jest pod ciśnieniem.

Wyjątkiem są instalacje, w których przy każdym grzejniku znajdują się już zawory odcinające. Wtedy odcina się pojedynczy grzejnik, spuszcza wodę tylko z niego i wymienia zawór bez ruszania pionu, co zdecydowanie upraszcza sprawę.

Przebieg prac krok po kroku

Po odcięciu i spuszczeniu wody odkręca się starą głowicę, a następnie korpus zaworu. Gwint w grzejniku czyści się z resztek starego uszczelnienia, bo pozostawiony materiał jest najczęstszą przyczyną przecieku na nowym połączeniu.

Nowy zawór wkręca się z właściwym uszczelnieniem i dokręca bez przesady, bo przekręcenie uszkadza gwint w grzejniku, a to już naprawa znacznie poważniejsza. Potem ustawia się nastawę wstępną według wartości dobranej do danego pomieszczenia.

Na końcu montuje się głowicę i napełnia instalację, sprawdzając wszystkie połączenia. Po napełnieniu odpowietrza się grzejniki, zaczynając od najniższej kondygnacji, i uzupełnia ciśnienie do wartości roboczej.

Nastawa wstępna jest przy tej robocie najważniejszą liczbą i warto poświęcić jej chwilę. Wartość nastawy wynika z zapotrzebowania pomieszczenia na ciepło i z jego odległości od źródła. W nowych budynkach wyznacza ją projekt instalacji, w starszych dobiera się ją szacunkowo i koryguje po pierwszych dniach pracy.

Zasada ogólna jest taka, że grzejniki bliżej źródła dostają nastawę mniejszą, dalej większą. Przy braku danych zaczyna się od wartości średnich i obserwuje, gdzie robi się zbyt ciepło, a gdzie zbyt chłodno.

Korekty wykonuje się po kilku dniach, bo budynek reaguje z opóźnieniem. Zmiana nastawy i ocena efektu po godzinie prowadzi donikąd, a w praktyce kończy się ustawieniem wszystkiego z powrotem na maksimum.

Kompletowanie i zakup

Przy kompletowaniu liczy się zgodność całego zestawu: zawór, głowica i przyłącze muszą pochodzić z jednego systemu albo mieć potwierdzoną kompatybilność. Głowica jednego producenta na zaworze innego często wymaga adaptera, a bywa, że nie zadziała wcale.

Warto kupić o jedną sztukę więcej, niż wynika z liczby grzejników. Uszkodzony gwint albo nieprzewidziana średnica przy jednym z nich to sytuacja typowa, a zapasowy element pozwala skończyć robotę tego samego dnia.

Asortyment zaworów termostatycznych, głowic i armatury grzewczej z podanymi średnicami, zakresami nastaw i przepustowościami prowadzi hurtownia Onninen.pl. Karty katalogowe z wykresami przepływu znajdziesz na www.onninen.pl.


Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama