Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

„Czerwona kartka za aborcję”. Kraków dołącza do protestu 22 października [ZDJĘCIA]

„Światu potrzeba więcej młodych wściekłych kobiet” – to hasło na plakacie jednej z aktywistek akcji „Czerwona kartka za aborcję”. 22 października 27 polskich miast objęły manifestacje na rzecz liberalizacji prawa aborcyjnego. Fala protestów sięgnęła również Krakowa.
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

Dzisiaj w centrum Krakowa zrobiło się głośno. 22 października na ulice stolicy Małopolski wyszły aktywistki broniące praw kobiet do legalnego przerywania ciąży. Manifestacja ma charakter cykliczny i odbywa się co roku w wielu miejscach w kraju. Obecna edycja zaangażowała 27 miejscowości, w tym Warszawę, Lublin, Gdańsk czy Wrocław. Na tej liście znalazł się również Kraków. 

Aktywistki spotkały się o godzinie 17:00 na Placu Wszystkich Świętych, przynosząc ze sobą transparenty i determinację, by walczyć o zmiany.

Czego oczekują demonstrantki?

Protest ma na celu nagłośnienie tematu aborcji w debacie publicznej. Choć złagodzenie przepisów znajdowało się w obietnicach koalicji rządzącej, uczestniczki manifestacji nie doczekały się realnego wykonania tych postulatów. Dlatego zgromadziły się w sercu miast, aby przypomnieć, że reformy muszą być widoczne nie tylko na papierze. Zdaniem aktywistek, prawo do aborcji jest konstytucyjnym prawem kobiet, które chcą być w stanie samodzielnie decydować o własnym ciele.

W ten wtorek, 20 października, Sejm już uchwalił dwie ustawy przewidujące częściową dekryminalizację aborcji oraz przywracające możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Część kobiet uznaje jednak te kroki za niewystarczające. Ponadto przyjęcie projektu przez posłów nie oznacza jeszcze jego wejścia w życie. Przed ustawą dalsza droga legislacyjna, w tym decyzja Prezydenta. I na tych etapach, jak również w trakcie realizacji nowych przepisów, mogą wystąpić utrudnienia. Dlatego protestujące postanowiły po raz kolejny głośno wyrazić swoją opinię. 

Termin manifestacji wybrany nieprzypadkowo

Data 22 października nawiązuje do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Mija dokładnie sześć lat od momentu, gdy organ pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej zakazał przerywania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. 

Dzisiejsze wydarzenie wpisuje się również w dziesiątą rocznicę Czarnego Protestu z 2016 roku, kiedy tysiące osób sprzeciwiły się próbom zaostrzenia prawa. Mimo upływu lat aktywistki wciąż pielęgnują tę samą ideę i dążą do trwałych zmian.

Sens takich działań widzi też organizator akcji, gdańska Fundacja Widzialne. Na swoim profilu na Facebooku inicjatorzy napisali: „Ogłoszenie protestów „Czerwona kartka za aborcję” już sprawiło, że temat aborcji wrócił do Sejmu. To nie są projekty, na które czekamy, ale widać, że presja naprawdę ma sens, a rząd boi się nas i kolejnych protestów!”


"Czerwona kartka za aborcję" w Krakowie

Autor: Iryna Vus

"Czerwona kartka za aborcję" w Krakowie

Autor: Iryna Vus

"Czerwona kartka za aborcję" w Krakowie

Autor: Iryna Vus

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama