Dzisiaj w centrum Krakowa zrobiło się głośno. 22 października na ulice stolicy Małopolski wyszły aktywistki broniące praw kobiet do legalnego przerywania ciąży. Manifestacja ma charakter cykliczny i odbywa się co roku w wielu miejscach w kraju. Obecna edycja zaangażowała 27 miejscowości, w tym Warszawę, Lublin, Gdańsk czy Wrocław. Na tej liście znalazł się również Kraków.
Aktywistki spotkały się o godzinie 17:00 na Placu Wszystkich Świętych, przynosząc ze sobą transparenty i determinację, by walczyć o zmiany.
Czego oczekują demonstrantki?
Protest ma na celu nagłośnienie tematu aborcji w debacie publicznej. Choć złagodzenie przepisów znajdowało się w obietnicach koalicji rządzącej, uczestniczki manifestacji nie doczekały się realnego wykonania tych postulatów. Dlatego zgromadziły się w sercu miast, aby przypomnieć, że reformy muszą być widoczne nie tylko na papierze. Zdaniem aktywistek, prawo do aborcji jest konstytucyjnym prawem kobiet, które chcą być w stanie samodzielnie decydować o własnym ciele.
W ten wtorek, 20 października, Sejm już uchwalił dwie ustawy przewidujące częściową dekryminalizację aborcji oraz przywracające możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Część kobiet uznaje jednak te kroki za niewystarczające. Ponadto przyjęcie projektu przez posłów nie oznacza jeszcze jego wejścia w życie. Przed ustawą dalsza droga legislacyjna, w tym decyzja Prezydenta. I na tych etapach, jak również w trakcie realizacji nowych przepisów, mogą wystąpić utrudnienia. Dlatego protestujące postanowiły po raz kolejny głośno wyrazić swoją opinię.
Termin manifestacji wybrany nieprzypadkowo
Data 22 października nawiązuje do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Mija dokładnie sześć lat od momentu, gdy organ pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej zakazał przerywania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Dzisiejsze wydarzenie wpisuje się również w dziesiątą rocznicę Czarnego Protestu z 2016 roku, kiedy tysiące osób sprzeciwiły się próbom zaostrzenia prawa. Mimo upływu lat aktywistki wciąż pielęgnują tę samą ideę i dążą do trwałych zmian.
Sens takich działań widzi też organizator akcji, gdańska Fundacja Widzialne. Na swoim profilu na Facebooku inicjatorzy napisali: „Ogłoszenie protestów „Czerwona kartka za aborcję” już sprawiło, że temat aborcji wrócił do Sejmu. To nie są projekty, na które czekamy, ale widać, że presja naprawdę ma sens, a rząd boi się nas i kolejnych protestów!”
Napisz komentarz
Komentarze