Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Świetny występ i ósme miejsce Kacpra Tomasiaka w Innsbrucku. Seria Domena Prevca przerwana

Trzeci przystanek 74. Turnieju Czterech Skoczni na legendarnej Bergisel dostarczył emocji, które na stałe zapiszą się w kronikach skoków narciarskich. Austriacka część turnieju stała się sceną pierwszego w karierze zwycięstwa Rena Nikaido w zawodach Pucharu Świata. Dla polskich kibiców najważniejszą informacją pozostaje jednak fenomenalna dyspozycja Kacpra Tomasiaka, który po raz kolejny w tym sezonie rzucił wyzwanie największym gwiazdom dyscypliny, kończąc rywalizację w czołowej dziesiątce.
Kacper Tomasiak, Dawid Kubacki, Innsbruck, turniej czterech skoczni, Austria, 8 miejsce, skoki narciarskie

Autor: PZN

Podziel się
Oceń

Japoński atak na szczyt i pech gospodarzy w pierwszej serii

Rywalizacja w Innsbrucku od pierwszych minut przebiegała pod znakiem niezwykle wyrównanego poziomu i taktycznych roszad na belce startowej. Po pierwszej serii sensacyjnym liderem został Ren Nikaido, który dzięki próbie na odległość 131 metrów wypracował sobie skromną zaliczkę punktową nad rywalami. Za plecami Japończyka trwała zacięta walka o podium, w której główne role odgrywali reprezentanci gospodarzy: młody Stephan Embacher oraz doświadczony Jan Hoerl. 

Sytuacja była o tyle ciekawa, że faworyt turnieju, Domen Prevc, zajmował na półmetku dopiero czwartą lokatę. Mimo oddania dalekiego skoku na 129,5 metra, Słoweniec startował z obniżonego na prośbę trenera rozbiegu, co przy przelicznikach wiatrowych nie wystarczyło do objęcia prowadzenia.

Kacper Tomasiak zdecydowanym liderem polskiej kadry

W cieniu walki o zwycięstwo, po raz kolejny w tym cyklu, błyszczał najmłodszy z Polaków. Kacper Tomasiak po pierwszej serii zajmował obiecujące dziewiąte miejsce po skoku na 126 metrów. Debiutant pokazał ogromną odporność psychiczną, nie spalając się w trudnych warunkach wietrznych, z którymi nie poradziło sobie wielu bardziej utytułowanych skoczków. 

Drugim z Biało-Czerwonych, który wywalczył awans do finału, był Dawid Kubacki. Doświadczony zawodnik z Nowego Targu nie miał jednak powodów do pełnej satysfakcji – do serii finałowej wszedł jako jeden z pięciu „szczęśliwych przegranych” (lucky losers) z odległego, 29. miejsca.

Finałowa batalia: Historyczna chwila Nikaido i awans Tomasiaka

Runda finałowa na Bergisel zawsze słynie z nieprzewidywalności, jednak tym razem liderzy wytrzymali presję. Ren Nikaido skokiem na 128 metrów przypieczętował swój życiowy sukces, zostając pierwszym japońskim zwycięzcą na tej skoczni od czasu sukcesów Ryoyu Kobayashiego. Na drugie miejsce, dzięki fenomenalnemu atakowi, przesunął się Domen Prevc, a najniższy stopień podium utrzymał Stephan Embacher.

Polscy fani z zapartym tchem śledzili jednak finałową próbę Kacpra Tomasiaka. Polak udowodnił, że jego wysoka lokata nie była dziełem przypadku – lot na 127 metrów pozwolił mu na awans w klasyfikacji i zakończenie konkursu na doskonałym ósmym miejscu. Jest to kolejny sygnał, że polskie skoki przechodzą skuteczną zmianę pokoleniową. Dawid Kubacki w swojej drugiej próbie nie zdołał poprawić pozycji, kończąc zawody na 30. lokacie i dopisując symboliczny punkt do klasyfikacji generalnej.

Przetasowania w Pucharze Świata: Nikaido goni liderów

Wyniki z Innsbrucku doprowadziły do istotnych zmian w rankingu generalnym Pucharu Świata. Domen Prevc dzięki drugiej lokacie umocnił się na prowadzeniu, zwiększając dystans nad Ryoyu Kobayashim. Jednak największy skok zanotował Ren Nikaido, który dzięki zdobytym 100 punktom awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji sezonu.

Sytuacja Kacpra Tomasiaka również wygląda bardzo optymistycznie. Młody Polak utrzymał 11. miejsce w klasyfikacji generalnej i choć do zamknięcia czołowej dziesiątki wciąż brakuje mu wielu punktów, jego regularność budzi podziw u zagranicznych komentatorów. Tomasiak jest obecnie jedynym polskim zawodnikiem, który realnie zagraża światowej czołówce w każdym konkursie. Skoczkowie przenoszą się teraz do Bischofshofen na finałowy akord Turnieju Czterech Skoczni, gdzie poznamy ostatecznego zdobywcę Złotego Orła.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama