Kubacki z Kotem walczyli o IO
Rywalizacja w Japonii miała jednak drugie, niezwykle istotne dno, jakim była ostateczna selekcja kadry na zbliżające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026. Trener Maciej Maciusiak otrzymał w Sapporo jasną odpowiedź w kwestii obsady ostatniego wolnego miejsca w zespole, o które bezpośredni bój toczyli Dawid Kubacki i Maciej Kot. Kubacki, wykazując się ogromnym doświadczeniem i odpornością psychiczną, zdominował wewnętrzną rywalizację wynikiem 6:0 w bezpośrednich starciach podczas całego weekendu.
W niedzielnych zawodach Kubacki zanotował swój najlepszy wynik w bieżącym sezonie, zajmując 15. pozycję, co przy 20. lokacie Macieja Kota wydaje się ostatecznie pieczętować jego nominację olimpijską. Choć Kot w finałowej próbie popisał się efektownym awansem o siedem pozycji, strata z pierwszej serii okazała się zbyt duża, by realnie zagrozić pozycji lidera kadry.
Kolejne zwycięstwo Domena Prevca
Podczas gdy polscy kibice śledzili wewnętrzne roszady w kadrze, na szczycie tabeli trwała dominacja zagranicznych skoczków, choć nie zabrakło ogromnych niespodzianek. Bezkonkurencyjny na Okurayamie okazał się Słoweniec Domen Prevc, który po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że jego technika lotu idealnie współgra z japońskim obiektem.
Gospodarze musieli zadowolić się drugą lokatą swojej największej gwiazdy, Ryoyu Kobayashiego, który mimo ogromnej presji i dopingu własnej publiczności nie zdołał pokonać Prevca. Podium uzupełnił Austriak Daniel Tschofenig, natomiast największym rozczarowaniem dnia była dyskwalifikacja Stefana Krafta, co otworzyło drogę do awansu młodszym zawodnikom, w tym polskiemu debiutantowi.
Iskierka nadziei, poza Zniszczyłem
Sytuacja w polskiej kadrze przed ogłoszeniem oficjalnego składu na igrzyska wydaje się być klarowna, a trener Maciusiak ma komfort wyboru między doświadczeniem a młodością, która w Sapporo pokazała pazur. Jedynym zawodnikiem z polskiej grupy, który opuścił Japonię bez zdobyczy punktowej, był Aleksander Zniszczoł, co stawia jego dyspozycję pod znakiem zapytania w kontekście wylotu do Włoch.
Oficjalne ogłoszenie nazwisk olimpijczyków nastąpi w najbliższych dniach, jednak po tak udanym niedzielnym konkursie, w którym Joniak zdobył swój pierwszy punkt, a Tomasiak otarł się o dziesiątkę, nastroje w polskim obozie są najlepsze od początku trudnego sezonu zimowego.

Napisz komentarz
Komentarze