Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Historyczny punkt Klemensa Joniaka i błysk Kacpra Tomasiaka. Dobry konkurs Polaków w Sapporo

Niedzielny konkurs Pucharu Świata na legendarnej skoczni Okurayama przejdzie do historii polskich skoków narciarskich jako moment narodzin nowej fali talentów. Głównym bohaterem biało-czerwonej ekipy został zaledwie 20-letni Klemens Joniak, który w swoim zaledwie drugim starcie w zawodach najwyższej rangi wywalczył debiutancki punkt do klasyfikacji generalnej. Sukces Joniaka jest tym bardziej znaczący, że stał się on czwartym skoczkiem w historii urodzonym w XXI wieku, któremu udała się ta sztuka, dołączając do elitarnego grona, w którym znajdują się Jan Habdas, Kacper Juroszek oraz Kacper Tomasiak. To właśnie Tomasiak po raz kolejny udowodnił swój ogromny potencjał, oddając w drugiej serii fenomenalny skok na odległość 134,5 metra, co pozwoliło mu na zajęcie wysokiego, dwunastego miejsca i zmazanie plamy po nieudanym występie w poprzednim konkursie.
Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kacper Tomasiak, konkurs pucharu świata w Sapporo, Klemens Joniak, skoki narciarskie

Autor: PZN

Podziel się
Oceń

Kubacki z Kotem walczyli o IO

Rywalizacja w Japonii miała jednak drugie, niezwykle istotne dno, jakim była ostateczna selekcja kadry na zbliżające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026. Trener Maciej Maciusiak otrzymał w Sapporo jasną odpowiedź w kwestii obsady ostatniego wolnego miejsca w zespole, o które bezpośredni bój toczyli Dawid Kubacki i Maciej Kot. Kubacki, wykazując się ogromnym doświadczeniem i odpornością psychiczną, zdominował wewnętrzną rywalizację wynikiem 6:0 w bezpośrednich starciach podczas całego weekendu. 

W niedzielnych zawodach Kubacki zanotował swój najlepszy wynik w bieżącym sezonie, zajmując 15. pozycję, co przy 20. lokacie Macieja Kota wydaje się ostatecznie pieczętować jego nominację olimpijską. Choć Kot w finałowej próbie popisał się efektownym awansem o siedem pozycji, strata z pierwszej serii okazała się zbyt duża, by realnie zagrozić pozycji lidera kadry.

Kolejne zwycięstwo Domena Prevca

Podczas gdy polscy kibice śledzili wewnętrzne roszady w kadrze, na szczycie tabeli trwała dominacja zagranicznych skoczków, choć nie zabrakło ogromnych niespodzianek. Bezkonkurencyjny na Okurayamie okazał się Słoweniec Domen Prevc, który po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że jego technika lotu idealnie współgra z japońskim obiektem. 

Gospodarze musieli zadowolić się drugą lokatą swojej największej gwiazdy, Ryoyu Kobayashiego, który mimo ogromnej presji i dopingu własnej publiczności nie zdołał pokonać Prevca. Podium uzupełnił Austriak Daniel Tschofenig, natomiast największym rozczarowaniem dnia była dyskwalifikacja Stefana Krafta, co otworzyło drogę do awansu młodszym zawodnikom, w tym polskiemu debiutantowi.

Iskierka nadziei, poza Zniszczyłem 

Sytuacja w polskiej kadrze przed ogłoszeniem oficjalnego składu na igrzyska wydaje się być klarowna, a trener Maciusiak ma komfort wyboru między doświadczeniem a młodością, która w Sapporo pokazała pazur. Jedynym zawodnikiem z polskiej grupy, który opuścił Japonię bez zdobyczy punktowej, był Aleksander Zniszczoł, co stawia jego dyspozycję pod znakiem zapytania w kontekście wylotu do Włoch. 

Oficjalne ogłoszenie nazwisk olimpijczyków nastąpi w najbliższych dniach, jednak po tak udanym niedzielnym konkursie, w którym Joniak zdobył swój pierwszy punkt, a Tomasiak otarł się o dziesiątkę, nastroje w polskim obozie są najlepsze od początku trudnego sezonu zimowego.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama