Gwałtowny pożar gospodarstwa w Lelowicach i nocna akcja ratunkowa
Oficjalne zgłoszenie o pojawieniu się ognia na terenie posesji w Lelowicach wpłynęło do systemów alarmowych służb ratunkowych dokładnie o godzinie 3:35 w nocy. Pierwsze jednostki straży pożarnej, które w krótkim czasie dotarły na miejsce wezwania, zastały już w pełni rozwinięty pożar drewnianego budynku stodoły. Sytuacja była niezwykle trudna, ponieważ wewnątrz obiektu składowana była duża ilość siana, co stanowiło łatwopalny materiał i doprowadziło do błyskawicznego zajęcia się całej konstrukcji. Ogień w bardzo krótkim czasie objął cały budynek, powodując, że drewniana konstrukcja nośna stodoły utraciła swoją stabilność i uległa całkowitemu zawaleniu. W wyniku oddziaływania ekstremalnie wysokiej temperatury zniszczeniu uległ nie tylko sam budynek, ale również wszystkie znajdujące się w środku maszyny oraz urządzenia rolnicze, które doszczętnie się spaliły.
Podczas prowadzenia uciążliwych działań gaśniczych oraz sukcesywnego przerzucania i przelewania spalonego siana i elementów konstrukcyjnych, ratownicy dokonali makabrycznego odkrycia. W zniszczonym pogorzelisku natrafili oni na zwęglone ciało mężczyzny. Ze względu na stan zwłok, natychmiastowe ustalenie tożsamości oraz bezpośredniej przyczyny zgonu było niemożliwe, a okoliczności śmierci tej osoby będą teraz szczegółowym przedmiotem prowadzonego postępowania wyjaśniającego. Strażacy musieli kontynuować dogaszanie rumowiska w taki sposób, aby zabezpieczyć miejsce ujawnienia zwłok na potrzeby dalszych czynności śledczych.
Mobilizacja służb i prokuratorskie śledztwo w sprawie przyczyn tragedii
Skala oraz dynamiczny rozwój nocnego pożaru w gminie Radziemice wymagały skierowania do akcji znacznych sił i środków z terenu całego powiatu proszowickiego. W wielogodzinnych i wyczerpujących działaniach ratowniczo-gaśniczych bezpośredni udział wzięli zawodowi strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Proszowicach. Formację zawodową intensywnie wspierali druhowie z lokalnych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, w tym z OSP Radziemice, OSP Pałecznica, OSP Łętkowice, OSP Czuszów oraz OSP Wierzbica. Strażacy zabezpieczali teren, prowadzili bezpośrednie natarcie na ogień, a po jego stłumieniu zajęli się dokładnym i drobiazgowym przeszukiwaniem oraz rozbiórką pozostałości spalonej stodoły.
Po opanowaniu żywiołu i odnalezieniu ciała ofiary, priorytetem stało się zabezpieczenie wszelkich śladów mogących pomóc w odtworzeniu przebiegu nocy. Na miejscu tragedii, obok strażaków, podjęli intensywne czynności funkcjonariusze Policji oraz prokurator, który objął nadzorem całe zdarzenie. Wszystkie zebrane dowody, oględziny pogorzeliska oraz zabezpieczone elementy spalonej stodoły posłużą do realizacji kolejnych etapów sprawy. Dokładne przyczyny wybuchu pożaru, źródło ognia oraz szczegółowe okoliczności, w jakich doszło do tej tragedii i śmierci mężczyzny, będą precyzyjnie ustalane w toku oficjalnie wszczętego i prowadzonego śledztwa.
Napisz komentarz
Komentarze