Historyczne derby Krakowa w Ekstraklasie
Sobotnie spotkanie Wisły Kraków z Wieczystą Kraków miało szczególny charakter. Było to dopiero czwarte oficjalne starcie obu zespołów, ale po raz pierwszy w historii stawką były punkty w Ekstraklasie. Obie drużyny przystępowały do rywalizacji z konkretnymi celami. Wisła chciała wykorzystać derbowy mecz, aby znaleźć się w czołówce tabeli po szóstej kolejce, natomiast Wieczysta walczyła o wydostanie się ze strefy spadkowej.
Wokół spotkania nie brakowało dodatkowych emocji. W tygodniu poprzedzającym derby wiele mówiło się nie tylko o kwestiach sportowych, ale również o wydarzeniach pozaboiskowych i sytuacji wokół krakowskiego futbolu. Wisła od meczu z Wieczystą wprowadziła w życie nowy regulamin, który był jednym z elementów zapowiadanych zmian związanych z funkcjonowaniem klubu i organizacją spotkań.
Na murawie najważniejsze były jednak trzy punkty. I ostatecznie to Wisła okazała się zespołem dojrzalszym, lepiej zorganizowanym oraz skuteczniejszym w kluczowych momentach.
Mariusz Jop bez zmian, Żeljko Kopić postawił na nowe rozwiązania
Mariusz Jop przed derbowym spotkaniem nie zdecydował się na eksperymenty. Trener Wisły posłał do gry dokładnie taką samą jedenastkę, która rozpoczęła poprzednie spotkanie „Białej Gwiazdy” w Szczecinie przeciwko Pogoni.
Znacznie więcej zmian dokonał natomiast Żeljko Kopić. Nowy szkoleniowiec Wieczystej zdecydował się aż na pięć korekt w wyjściowym składzie w porównaniu ze spotkaniem z Cracovią. Chorwat liczył, że świeże rozwiązania pozwolą jego drużynie przeciwstawić się Wiśle i zdobyć niezwykle cenne punkty.
Pierwsze minuty pokazały, że żadna ze stron nie zamierzała od razu rzucić wszystkich sił do ataku. Oba zespoły przede wszystkim badały możliwości rywala, choć nieco aktywniejsza była Wieczysta.
Koulouris blisko gola, Wisła odpowiedziała
Pierwsza naprawdę groźna sytuacja pojawiła się już w 12. minucie. Kacper Duda popełnił błąd w środku pola, podając piłkę nie do Alana Urygi, lecz prosto pod nogi Efthymiosa Koulourisa. Grek błyskawicznie rozpoczął akcję z Lisandro Semedo, a następnie sam znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej.
Uderzenie Koulourisa mogło zakończyć się golem, ale na wysokości zadania stanął Marcel Łubik. Bramkarz Wisły zdołał odbić piłkę, która następnie trafiła w poprzeczkę. Był to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy.
Wisła potrzebowała ponad pół godziny, aby stworzyć równie poważne zagrożenie. W 31. minucie Marcel Łubik rozpoczął akcję dalekim podaniem. Na połowie Wieczystej futbolówkę wymienili Marko Bozić i Jordi Sanchez. Hiszpan znalazł się w polu karnym i zdecydował się na uderzenie w kierunku dalszego słupka. Nikola Cavlina musiał mocno się wysilić, aby odbić piłkę na rzut rożny.
Dwie minuty później gospodarze byli jeszcze bliżej objęcia prowadzenia. Elie Youan otrzymał piłkę zaledwie kilka metrów od bramki. Napastnik Wisły miał znakomitą okazję, ale zamiast umieścić piłkę w siatce, trafił prosto w interweniującego Cavlinę.
Bezbramkowa pierwsza połowa
Do przerwy kibice nie zobaczyli gola. Spotkanie nie przypominało otwartego, szalonego widowiska, którego można było oczekiwać po derbowej rywalizacji. Obie drużyny dużą wagę przykładały przede wszystkim do organizacji gry defensywnej.
W pierwszych 45 minutach sytuacji bramkowych było niewiele. Wieczysta miała swoją szansę po błędzie Wisły i strzale Koulourisa zakończonym interwencją Łubika oraz poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli kilkoma akcjami, z których najbliższa powodzenia była próba Jordiego Sancheza oraz niewykorzystana okazja Eliego Youana.
Na przerwę oba zespoły schodziły więc przy wyniku 0:0.
Po przerwie Wisła przyspieszyła
Druga połowa rozpoczęła się od bardzo dobrej okazji Wisły. W 50. minucie gospodarze wyprowadzili szybki atak. Julius Ertlthaler świetnie podał do Elie Youana, który wbiegł w pole karne i mocno uderzył na bramkę.
Cavlina ponownie nie dał się pokonać. Bramkarz Wieczystej znalazł się na drodze piłki i zatrzymał uderzenie Francuza. Youan mógł w tej sytuacji zdecydować się na podanie do Jordiego Sancheza, jednak wybrał rozwiązanie indywidualne.
Wisła coraz wyraźniej przejmowała jednak inicjatywę. Gospodarze grali odważniej, szybciej przesuwali piłkę i coraz częściej pojawiali się w pobliżu pola karnego rywali.
Jordi Sanchez otworzył wynik
Napór „Białej Gwiazdy” przyniósł efekt w 54. minucie. Akcję rozpoczął James Igbekeme, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, a następnie zagrał na prawą stronę do Juliusa Ertlthalera.
Austriak zachował się jak klasyczny skrzydłowy. Otrzymał piłkę, przygotował dośrodkowanie i posłał ją wprost w kierunku Jordiego Sancheza. Hiszpański napastnik znalazł się w idealnym miejscu i nie miał problemów z wykończeniem akcji.
Wystarczyło dostawić nogę, aby Wisła objęła prowadzenie 1:0.
Gol wyraźnie zmienił obraz spotkania. Wieczysta nie miała już wyboru i musiała zdecydowanie zaatakować.
Wieczysta próbowała odrobić straty
Po stracie bramki goście przejęli inicjatywę i częściej pojawiali się na połowie Wisły. W polu karnym gospodarzy kilkukrotnie robiło się bardzo nerwowo. Drużyna Mariusza Jopa przez dłuższe fragmenty musiała bronić się głęboko, szukając okazji do wyprowadzenia kontrataków.
Wisła potrafiła jednak przetrwać trudniejsze momenty. Gospodarze starali się także uspokajać grę, kiedy tylko udawało im się dłużej utrzymać przy piłce.
W 78. minucie „Biała Gwiazda” miała znakomitą okazję, aby rozstrzygnąć losy spotkania. Nikola Cavlina fatalnie wybił piłkę i podał ją wprost pod nogi Angela Rodado. Hiszpan znalazł się praktycznie sam przed bramkarzem Wieczystej, ale nie wykorzystał prezentu. Jego uderzenie zatrzymał Cavlina.
Wieczysta wciąż pozostawała więc w grze.
Guillemenot przypieczętował zwycięstwo
Dwie minuty później Wisła zadała jednak drugi, decydujący cios. Tym razem w głównych rolach wystąpili zawodnicy, którzy pojawili się na murawie z ławki rezerwowych.
Angel Rodado podał do Rafała Mikulca. Ten wycofał piłkę do Jeremy'ego Guillemenota, a Szwajcar zdecydował się na uderzenie z dystansu. Strzał był niezwykle precyzyjny i mocny, a Cavlina nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Było 2:0 dla Wisły.
Tym samym stało się jasne, że Wieczystej niezwykle trudno będzie jeszcze odwrócić losy spotkania. Gospodarze w końcówce kontrolowali wydarzenia na boisku i nie pozwolili rywalom na zdobycie kontaktowej bramki.
Wisła skuteczniejsza i dojrzalsza
Ostatecznie Wisła Kraków zwyciężyła 2:0 i odniosła pierwsze w historii ekstraklasowe zwycięstwo nad Wieczystą. Wynik jest konsekwencją przede wszystkim bardzo dobrej drugiej połowy w wykonaniu „Białej Gwiazdy”.
Wisła nie zdominowała rywala przez pełne 90 minut. W pierwszej połowie sama miała problemy ze stworzeniem sytuacji, a po zdobyciu pierwszego gola musiała również przetrwać okres przewagi Wieczystej. Kluczowa okazała się jednak skuteczność w najważniejszych momentach.
Jordi Sanchez wykorzystał świetne dośrodkowanie Ertlthalera, a Jeremy Guillemenot efektownym strzałem z dystansu zakończył spotkanie. Wieczysta miała swoje okazje, ale nie potrafiła zamienić ich na bramki.
33 tysiące kibiców na derbach Krakowa
Derbowa rywalizacja przyciągnęła na trybuny aż 33 000 widzów. Tak duża frekwencja dodatkowo podkreśliła rangę pierwszego ekstraklasowego spotkania Wisły i Wieczystej.
Dla Wisły zwycięstwo ma również istotne znaczenie tabelaryczne. „Biała Gwiazda” może po szóstej kolejce znaleźć się w czołówce Ekstraklasy. Wieczysta natomiast pozostaje w trudniejszej sytuacji i nadal musi walczyć o opuszczenie strefy spadkowej.
Wisła Kraków – Wieczysta Kraków 2:0 (0:0)
Bramki: Jordi Sanchez 54', Jeremy Guillemenot 80'.
Wisła Kraków: Marcel Łubik – Giger, Alan Uryga, Grujcić, Krzyżanowski – Kacper Duda (58' Angel Rodado), James Igbekeme – Elie Youan (58' Kuziemka), Julius Ertlthaler, Marko Bozić (73' Rafał Mikulec) – Jordi Sanchez (73' Jeremy Guillemenot).
Wieczysta Kraków: Nikola Cavlina – Fila (75' Dankowski), Mateusz Wieteska, Milić, Pestka (63' Vojtko) – Piazon (80' Białek), Maigaard, Christensen – Lisandro Semedo (75' Pusić), Efthymios Koulouris, Lungoyi (63' Villar).
Sędziowali: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa), Paweł Sokolnicki (Nasielsk), Piotr Zając (Karniewo).
Żółte kartki: Marko Bozić, Kacper Duda.
Frekwencja: 33 000 widzów.
![Wisła lepsza od Wieczystej. „Biała Gwiazda” wygrała 2:0 w derbach [BRAMKI] Wisła lepsza od Wieczystej. „Biała Gwiazda” wygrała 2:0 w derbach](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/xl-wisla-lepsza-od-wieczystej-biala-gwiazda-wygrala-2-0-w-derbach-bramki-1788038657.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze