Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane pod Krakowem. Specjaliści apelują o czujność

W Dolinie Kluczwody pod Krakowem strażacy i pszczelarze usunęli pierwsze wykryte w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego. Ten inwazyjny gatunek to śmiertelne zagrożenie dla pszczół miodnych. Naukowcy zbadają gniazdo, by ustalić skalę problemu, a specjaliści apelują do mieszkańców o zgłaszanie kolejnych obserwacji.
Szerszeń azjatycki
Szerszeń azjatycki

Źródło: pixabay.com

Podziel się
Oceń

W poniedziałek, 19 października, w Dolinie Kluczwody (Nadleśnictwo Krzeszowice) przeprowadzono operację usunięcia pierwszego w Polsce gniazda szerszenia żółtonogiego, znanego szerzej jako szerszeń azjatycki. Gniazdo, zlokalizowane na wysokości około 10-15 metrów, zostało bezpiecznie zneutralizowane przez strażaków wyposażonych w specjalistyczne skafandry i podnośnik. Zabezpieczony w foliowych workach i potraktowany środkami owadobójczymi obiekt trafił do badań na Uniwersytet Śląski.

Zbadanie martwej kolonii pozwoli naukowcom oszacować liczbę wychowanych matek i potencjalne ryzyko rozprzestrzenienia się gatunku. Szerszeń azjatycki (Vespa velutina) stanowi ogromne zagrożenie dla rodzimych zapylaczy, w tym głównie dla pszczół miodnych. Charakteryzuje się ciemniejszym, niemal czarnym ubarwieniem z żółtymi odnóżami i zakończeniem odwłoka. Poluje na pszczoły, a przy silnych atakach może doprowadzić do całkowitego osłabienia i wymarcia rodziny pszczelej.

Kwestia pochodzenia kolonii wciąż jest badana, m.in. przez ekspertów z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy prowadzą analizy genetyczne. Pojedyncze osobniki tego groźnego drapieżnika zaobserwowano wcześniej w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w centrum Krakowa. Trwa tam weryfikacja występowania gatunku za pomocą specjalnych pułapek.

Dla ludzi szerszeń azjatycki nie jest groźniejszy niż jego europejski krewniak, jednak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) oraz naukowcy apelują o rozwagę. W przypadku zauważenia nietypowego owada należy bezpiecznie wykonać zdjęcie i zgłosić ten fakt do urzędu gminy oraz RDOŚ (można również skorzystać z aplikacji iNaturalist). Pod żadnym pozorem nie wolno zbliżać się do gniazd, próbować ich samodzielnie usuwać ani stawiać nieselektywnych pułapek, które zagrażają również rodzimym owadom.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama