Deszcz goli już w pierwszej połowie
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla zespołu Mariusza Jopa. Już w 6. minucie Angel Rodado pewnie wykorzystał rzut karny i otworzył wynik meczu.
Kilkanaście minut później, w 22. minucie, Krzynanowski po podaniu Dudy podwyższył prowadzenie na 2:0. Wisła nie zwalniała tempa – w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+3’) trzeciego gola zdobył Almeida Duarte. Do przerwy Wisła prowadziła więc 3:0.
Dominacja po zmianie stron
Druga połowa to dalszy pokaz siły krakowian. W 49. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Rodado, tym razem po asyście Kuziemki.
Trzy minuty później (52’) gola zdobył Ertlthaler, po asyście Krzyżanowskiego podkreślając całkowitą dominację przyjezdnych.
W 78. minucie na 6:0 podwyższył Igbekeme, a strzelanie zakończył Kawala, który w 86. minucie ustalił wynik meczu na 7:0.
Statystyki i tabela
Wisła Kraków miała aż 65% posiadania piłki i oddała 22 strzały, z czego 9 celnych. Znicz Pruszków odpowiedział jedynie sześcioma próbami, dwa razy zmuszając do interwencji bramkarza Wisły.
Dzięki tej efektownej wygranej krakowianie pozostają liderem tabeli z kompletem punktów (15), imponującym bilansem bramkowym 23:5 i pewnym krokiem zmierzają w kierunku awansu. Znicz Pruszków natomiast po sześciu kolejkach pozostaje na dnie tabeli, wciąż bez punktów i z bilansem bramek 6:25.








Napisz komentarz
Komentarze