Pierwszy set i zacięta walka na siatce
Początek meczu od razu pokazał, że obie drużyny są w dobrej formie. W ataku błyszczał Luciano Vicentin, który zdobył kilka ważnych punktów dla Argentyny. Brazylijczycy odpowiedzieli atakami Flavio Gualberto i Ricardo Lucarellego, ale set obfitował w błędy – zarówno serwisowe, jak i techniczne. Wśród nich warto odnotować błąd dotknięcia siatki Ricarda Lucarellego, co dało cenny punkt rywalom.
Argentyńczycy skutecznie wykorzystywali błędy przeciwników, a w ataku świetnie radzili sobie Pablo Koukartsev i Luciano Palonsky. Ich punkty, w połączeniu z asami serwisowymi, pozwoliły im na utrzymanie przewagi. Z drugiej strony, Brazylijczycy próbowali gonić wynik, a punkty zdobywał Darlan Souza. Niestety dla nich, błędy serwisowe, szczególnie ze strony Judsona Amabela i Darlana Souzy, utrudniły odrabianie strat.
Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem Argentyny 25:20. Mimo że Brazylia próbowała walczyć, ataki Lucarellego i Darlana Souzy okazały się niewystarczające. Świetna gra blokiem Joaquina Gallego oraz skuteczność Koukartseva i Vicentina zadecydowały o wygranej.
Argentyńska dominacja w drugim secie
Druga partia to kontynuacja dobrej gry Argentyńczyków. Znów świetnie w ataku zaprezentował się Luciano Vicentin, wspierany przez Agustina Losera. Po stronie Brazylijczyków na zagrywce mylili się Darlan Souza i Ricardo Lucarelli, co było wodą na młyn dla rywali.
Argentyńczycy w pełni przejęli inicjatywę. Skutecznie punktował Pablo Koukartsev, a asy serwisowe Agustina Losera i Koukartseva tylko powiększały ich przewagę. Brazylijczycy, mimo starań, mieli spore problemy z atakiem, co skutkowało błędami własnymi, m.in. z ataku na aut Darlana Souzy.
Mimo pojedynczych zrywów, jak as serwisowy Ricarda Lucarellego, Brazylia nie była w stanie odrobić strat. Błędy techniczne, w tym dotknięcie siatki przez Joaquina Gallego, pokazały, że obie drużyny wciąż szukają optymalnej formy. Ostatecznie, drugi set zakończył się zasłużonym zwycięstwem Argentyny 25:22.
Argentyna przypieczętowuje zwycięstwo
Trzecia partia była kulminacją dobrej gry Argentyńczyków, którzy ani na moment nie pozwolili rywalom na przejęcie inicjatywy. Na starcie seta ponownie błysnął Luciano Vicentin, zdobywając punkty z ataku, a jego kolega Agustin Loser dołożył błąd serwisowy, co jednak nie przeszkodziło drużynie w kontrolowaniu wyniku.
Brazylijczycy, mimo pojawienia się Lukasa Bergmanna, wciąż mieli problemy. Jego ataki, choć skuteczne, były przeplatane błędami, które Brazylia przypłaciła stratą punktów. Argentyna wykorzystywała każde potknięcie rywala. Świetnie grał Joaquin Gallego, który zdobywał punkty po bloku, natomiast Pablo Koukartsev i Luciano Palonsky pewnie kończyli ataki.
Brazylia walczyła do samego końca, a punkty zdobywali Darlan Souza i Arthur Bento. Ich starania, w połączeniu ze skutecznymi blokami, pozwoliły na odrobienie kilku punktów. Jednak konsekwentna gra Argentyny w bloku i ataku – co potwierdziły kolejne punkty Agustina Losera i Joaquina Gallego – utrzymała ich na prowadzeniu. Ostatecznie set padł łupem Argentyńczyków.
Pewne zwycięstwo Argentyny
Pierwsze spotkanie na Memoriale Wagnera to pewne zwycięstwo Argentyny, która pokonała Brazylię 3:0. Argentyńczycy od początku do końca kontrolowali przebieg meczu, imponując stabilnością w ataku i bloku. Ich siła na zagrywce oraz dobra gra w defensywie pozwoliły na zneutralizowanie ataków Brazylii, która mimo pojedynczych zrywów, nie była w stanie znaleźć recepty na skuteczność rywali.
Mecz pokazał, że Argentyna jest w doskonałej dyspozycji, a ich pewna gra i skuteczne ataki są zapowiedzią emocjonującego turnieju. Czy Brazylijczykom uda się odrobić straty w kolejnych spotkaniach? Przekonamy się wkrótce.
Napisz komentarz
Komentarze