Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pożar w Bolesławiu. Ogień objął około 20 arów poszycia leśnego [ZDJĘCIA]

Przez około dwie godziny strażacy prowadzili akcję gaśniczą w rejonie hałd w Bolesławiu w powiecie olkuskim. Ogień objął około 20 arów poszycia. Ze względu na znacznie utrudniony dojazd do miejsca pożaru do działań zadysponowano również samolot gaśniczy Dromader z bazy w Niegowoniczkach.
Podziel się
Oceń

Pożar w rejonie hałd

Do pożaru doszło w Bolesławiu, w powiecie olkuskim, w rejonie hałd. Ogień objął około 20 arów poszycia. Ze względu na charakter terenu oraz znacznie utrudniony dojazd prowadzenie działań z ziemi było dużym wyzwaniem dla strażaków.

Akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Strażacy koncentrowali się przede wszystkim na ograniczeniu rozprzestrzeniania się ognia, a następnie na dokładnym dogaszeniu miejsc, w których wciąż występowały zarzewia ognia. W tego typu pożarach szczególnie istotne było dokładne sprawdzenie pogorzeliska, ponieważ ogień mógł pozostawać w głębszych warstwach poszycia i ponownie się rozprzestrzenić.

Do akcji skierowano samolot gaśniczy

Utrudniony dojazd do miejsca pożaru sprawił, że do działań zadysponowano dodatkowo samolot gaśniczy Dromader z bazy w Niegowoniczkach. Wykorzystanie lotniczych środków gaśniczych pozwalało na dotarcie z wodą bezpośrednio w trudno dostępne rejony objęte pożarem.

Samolot został skierowany do akcji jako wsparcie dla strażaków prowadzących działania na ziemi. Było to szczególnie istotne z uwagi na rozległość terenu objętego ogniem oraz problemy z dotarciem pojazdów ratowniczych bezpośrednio w pobliże wszystkich miejsc, w których występował pożar.

Strażacy dokładnie dogaszali teren

W działaniach uczestniczyły zastępy OSP Bolesław, KP PSP Olkusz oraz OSP KSRG w Laskach. Strażacy prowadzili działania gaśnicze, a po opanowaniu głównej części pożaru przystąpili do przelewania terenu i dokładnego sprawdzania pogorzeliska.

Takie działania miały zapobiec ponownemu pojawieniu się ognia. Strażacy musieli zwrócić szczególną uwagę na wszystkie miejsca, w których widoczne były jeszcze oznaki pożaru. Dokładne dogaszenie poszycia było konieczne również ze względu na możliwość przeniesienia się ognia na kolejne fragmenty terenu.

Trudny teren utrudniał akcję

Jednym z największych problemów podczas akcji był znacznie utrudniony dojazd do miejsca pożaru. Teren w rejonie hałd nie pozwalał na swobodne dotarcie ciężkich samochodów pożarniczych do wszystkich objętych ogniem fragmentów.

W takich warunkach szczególnego znaczenia nabrała współpraca poszczególnych jednostek oraz wykorzystanie dodatkowych możliwości prowadzenia działań z powietrza. Strażacy równolegle prowadzili akcję na ziemi i kontrolowali sytuację na terenie objętym pożarem.

Po opanowaniu ognia działania koncentrowały się na dokładnym przelewaniu terenu oraz eliminowaniu wszystkich pozostałych zarzewi. Dzięki temu możliwe było ograniczenie ryzyka ponownego rozprzestrzenienia się pożaru.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama