Wczoraj tuż po godzinie 22:00 tatrzańscy policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który całkowicie zdestabilizował pracę zakopiańskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Z relacji świadków wynikało, że pacjent jest wulgarny, zachowuje się bardzo głośno, a na domiar złego spożywa na oddziale alkohol.
Funkcjonariusze, którzy niezwłocznie przybyli na miejsce, ustalili, że awanturnikiem jest 65-letni mężczyzna bez stałego adresu zamieszkania. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie. Ponieważ 65-latek nie reagował na polecenia policjantów, nadal przeklinał i zachowywał się irracjonalnie, podjęto decyzję o jego zatrzymaniu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna odpowie za popełnione wykroczenia.
Jak podkreślają tatrzańscy mundurowi, tego typu incydenty to niestety smutna codzienność. Niemal każdego dnia – zwłaszcza wieczorami i w nocy – policjanci pod Giewontem muszą interweniować w związku z osobami, które przesadziły z trunkami. Najczęściej zgłoszenia dotyczą agresji, zakłócania porządku publicznego i ciszy nocnej, pijanych osób śpiących na ulicach oraz zdarzeń drogowych.

Napisz komentarz
Komentarze