Alarmujący zapach na klatce schodowej i wezwanie służb
Wszystko rozpoczęło się od niepokojących sygnałów napływających od lokatorów wielorodzinnego budynku. Sąsiedzi od pewnego czasu wyczuwali na klatce schodowej specyficzny, niezwykle uciążliwy zapach, który z każdym dniem przybierał na sile. Zaniepokojeni brakiem kontaktu z mieszkankami jednego z lokali oraz narastającym odorem, zdecydowali się ostatecznie zawiadomić odpowiednie służby ratunkowe. Ta obywatelska reakcja okazała się kluczowa dla odkrycia dramatu, który przez dłuższy czas rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami.
Na miejsce niezwłocznie skierowano patrole policji. Po siłowym sforsowaniu drzwi do wytypowanego lokalu, najgorsze podejrzenia sąsiadów znalazły swoje tragiczne potwierdzenie. Funkcjonariusze ujawnili wewnątrz ciała dwóch osób, które znajdowały się już w bardzo znacznym stadium rozkładu. Ten fakt jednoznacznie wskazywał, że do zgonu musiało dojść co najmniej kilkanaście dni wcześniej, a martwe osoby pozostawały w zamknięciu przez bardzo długi czas, zanim otoczenie zorientowało się w sytuacji.
Tożsamość ofiar i stan zabezpieczonego lokalu
Zgodnie z pierwszymi, wstępnymi ustaleniami pracujących na miejscu zdarzenia śledczych, ofiarami są najprawdopodobniej kobiety powiązane ze sobą bardzo bliskimi więzami krwi. Zebrane przez policjantów informacje sugerują, że w mieszkaniu odnaleziono ciała 77-letniej matki oraz jej 49-letniej córki, które na co dzień zamieszkiwały pod tym adresem. Ze względu na wysoce zaawansowany proces pośmiertny, oficjalne i ostateczne potwierdzenie ich tożsamości będzie jednak wymagało przeprowadzenia specjalistycznych badań.
Szczególną uwagą mundurowych zwrócił stan samego mieszkania, które w momencie przyjazdu patroli było szczelnie zamknięte od wewnątrz. Taki układ pozwala śledczym na wstępne założenie, że w zdarzeniu z dużym prawdopodobieństwem nie brały udziału osoby trzecie. Dopełnieniem tego ponurego obrazu jest fakt, że w trakcie przeszukiwania pomieszczeń odnaleziono również martwe zwierzę domowe. Obecność martwego czworonoga dodatkowo obrazuje skalę tragedii i potwierdza, że lokal był całkowicie odcięty od świata zewnętrznego.
Śledztwo prokuratury i poszukiwanie przyczyn tragedii
Ze względu na ciężar gatunkowy sprawy, nadzór nad wszczętym postępowaniem wyjaśniającym natychmiast przejęła Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu. Na miejscu przez wiele godzin pracowała specjalistyczna grupa dochodzeniowo-śledcza z miejscowej Komendy Powiatowej Policji wraz z technikiem kryminalistyki. Zabezpieczono wszelkie możliwe ślady biologiczne oraz rzeczowe, które w przyszłości pomogą organom ścigania odtworzyć przebieg ostatnich dni i godzin życia obu kobiet.
Kluczowym elementem trwającego śledztwa będą teraz wyniki sekcji zwłok, które zostały zlecone przez prokuratora nadzorującego sprawę. Medycy sądowi spróbują określić dokładną i bezpośrednią przyczynę śmierci zmarłych, a także precyzyjny czas, w którym nastąpił zgon. Odpowiedzi na te fundamentalne pytania pozwolą ostatecznie wyjaśnić, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, zbiorowego zatrucia, czy też przyczyna tego podwójnego dramatu leży zupełnie gdzie indziej.







![Nocny pożar w Nowej Hucie. Czujka dymu zapobiegła tragedii na ul. Wyciąskiej [ZDJĘCIA] OSP Przylasek Rusiecki, pożar w nowej hucie, Nowa Huta, Kraków, ulica wyciąska w Krakowie, nocny pożar w nowej hucie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-nocny-pozar-w-nowej-hucie-czujka-dymu-zapobiegla-tragedii-na-ul-wyciaskiej-zdjecia-1773200453.png)
Napisz komentarz
Komentarze