Spotkanie od początku zapowiadane było jako wielki rewanż i kolejna karta w bogatej historii starć obu ekip w kluczowych momentach eliminacji. Mimo że eksperci wskazywali na teoretyczne osłabienie kadry Trzech Koron, rzeczywistość boiskowa zweryfikowała te prognozy już w pierwszych minutach. Polacy ruszyli do ofensywy z ogromnym animuszem, jednak to gospodarze wykazali się większą skutecznością w kluczowych momentach pierwszej odsłony meczu.
Szalona wymiana ciosów i błędy defensywne w pierwszej połowie
Pierwsza część spotkania dostarczyła kibicom ogromnych skoków adrenaliny, zaczynając od kontrowersji w polu karnym po upadku Roberta Lewandowskiego, gdzie arbiter Slavko Vincić nie dopatrzył się przewinienia. W 19. minucie trybuny w Szwecji oszalały z radości, gdy Anthony Elanga wykorzystał precyzyjne podanie Yasina Ayariego i efektownym strzałem pod poprzeczkę pokonał Kamila Grabarę. Polacy odpowiedzieli jednak błyskawicznie – Nicola Zalewski po zejściu do środka uderzył z dystansu, doprowadzając do wyrównania i przywracając nadzieję polskiej ekipie.
Radość Biało-Czerwonych nie trwała jednak długo, gdyż tuż przed przerwą szwedzka defensywa ponownie sforsowała polskie szyki obronne. W 44. minucie Gustaf Lagerbielke wykorzystał dośrodkowanie Benjamina Nygrena i strzałem głową uprzedził interweniującego Grabarę, ustalając wynik do przerwy na 2:1. Polska schodziła do szatni z poczuciem niedosytu, zwłaszcza że Jakub Kamiński miał kilka dogodnych okazji, by wcześniej przechylić szalę zwycięstwa na stronę gości.
Koronkowa akcja Świderskiego i bolesny nokaut w samej końcówce
Druga połowa rozpoczęła się od intensywnych ataków Polaków, co zaowocowało jedną z najpiękniejszych akcji meczu w 55. minucie. Po precyzyjnym dograniu Matty'ego Casha i przytomnym zgraniu piłki przez Kamińskiego oraz Zalewskiego, Karol Świderski z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki, doprowadzając do stanu 2:2. W tamtym momencie wydawało się, że to podopieczni polskiego selekcjonera mają psychologiczną przewagę i są bliżej zadania decydującego ciosu, który zapewniłby im upragnione bilety na Mistrzostwa Świata.
Niestety, losy awansu rozstrzygnęły się w najbardziej dramatyczny sposób tuż przed końcem spotkania, w wyniku niefortunnego wybicia piłki przez polskiego golkipera. W 88. minucie, po serii rykoszetów i strzale w słupek, Viktor Gyokeres dopadł do odbitej piłki i z najbliższej odległości pokonał bezradnego Grabarę. Ten gol definitywnie zakończył polskie nadzieje na udział w pierwszym w historii 48-zespołowym Mundialu, wysyłając Szwedów do grupy F, gdzie zmierzą się z Holandią, Japonią oraz Tunezją.
![Dramat w końcówce! Polska przegrywa ze Szwecją i nie jedzie na Mundial [BRAMKI] Polska, Szwecja, baraże do mistrzostw świata 2026, mundial 2026, porażka Polaków ze Szwecją, Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Nicola Zalewski, Sebastian Świderski](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/xl-dramat-w-koncowce-polska-przegrywa-ze-szwecja-i-nie-jedzie-na-mundial-filmy-1774993646-full.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze