Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Referendum w Krakowie nabiera tempa. 35 tysięcy podpisów i atak na radnego Drewnickiego [FILM]

Inicjatywa zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa wchodzi w decydującą fazę, o czym poinformował serwis "Co jest nie tak z Krakowem". Według najnowszych danych licznik zebranych podpisów pod wnioskiem referendalnym przekroczył już barierę 35 000 deklaracji i wykazuje stałą tendencję wzrostową. Jeśli tempo zbiórki zostanie utrzymane i procedura zakończy się sukcesem formalnym, mieszkańcy stolicy Małopolski mogą zostać wezwani do urn wyborczych już w czerwcu tego roku.
Kraków, referendum, podpisy, referendum w Krakowie, Aleksander Miszalski
Podziel się
Oceń

Nasilająca się polaryzacja wokół zbiórki doprowadziła w ostatnią sobotę do niebezpiecznego incydentu o charakterze siłowym, którego ofiarą padł radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki. Podczas zbiórki podpisów na ulicy radny został zaatakowany przez mężczyznę, który początkowo udawał zainteresowanie inicjatywą, a następnie zaczął niszczyć karty z podpisami i uderzył samorządowca. Radny Drewnicki wyraził głębokie zaskoczenie skalą agresji, podkreślając jednocześnie, że prawo do zbierania podpisów jest fundamentalnym elementem demokratycznego porządku, który powinien być szanowany niezależnie od sympatii politycznych.

Rozłam w koalicji rządzącej: Lewica i PSL nie zamierzają "umierać za Miszalskiego"

Sytuacja polityczna wokół prezydenta Krakowa staje się coraz bardziej skomplikowana ze względu na wycofanie poparcia przez dotychczasowych partnerów z Nowej Lewicy. Politycy tej formacji otwarcie deklarują, że czują się oszukani przez Aleksandra Miszalskiego, głównie w kontekście obsady stanowisk wiceprezydenckich, co doprowadziło do zerwania lokalnej koalicji w Radzie Miasta. Zamiast wspierać obecnego włodarza, Nowa Lewica wspólnie z Partią Razem planuje już strategię na ewentualne przedterminowe wybory, rozważając wystawienie własnego, wspólnego kandydata.

Równie niepewna dla prezydenta pozostaje postawa Polskiego Stronnictwa Ludowego, które również posiada własną listę pretensji wobec lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej. Kością niezgody pozostają wydarzenia w sejmiku małopolskim, gdzie kandydatura Krzysztofa Klęczara na marszałka upadła z powodu braku poparcia części radnych Koalicji Obywatelskiej, co skutkowało pozostaniem regionu pod władzą PiS. Obecny wojewoda małopolski z ramienia PSL dobrze zapamiętał ten brak lojalności, co może mieć kluczowe znaczenie dla postawy ludowców w obliczu nadchodzącego głosowania referendalnego.

Precedens na skalę krajową: Czy upadek Miszalskiego zagrozi pozycji Donalda Tuska?

Ewentualne odwołanie Aleksandra Miszalskiego w drodze referendum byłoby wydarzeniem bez precedensu w najnowszej historii dużych polskich miast rządzonych przez środowiska liberalne. Analitycy polityczni wskazują, że porażka Koalicji Obywatelskiej w tak prestiżowym ośrodku jak Kraków mogłaby wywołać efekt domina w całym kraju, wpływając negatywnie na notowania rządu Donalda Tuska. Sukces referendalny opozycji i grup obywatelskich w Krakowie stałby się potężnym argumentem politycznym, podważającym hegemonię KO w aglomeracjach.

Kierownictwo Nowej Lewicy z dużą pewnością przewiduje, że organizatorom uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów, a samo referendum okaże się ważne i doprowadzi do zmiany władzy. Takie stanowisko sugeruje, że lewicowi politycy upatrują w krakowskim kryzysie szansy na nowe rozdanie polityczne, które mogłoby stać się fundamentem szerszej współpracy z Partią Razem przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Kraków staje się tym samym poligonem doświadczalnym, na którym rozstrzygną się losy nie tylko lokalnego samorządu, ale być może także przyszłych konfiguracji na krajowej scenie politycznej.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama