Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Republika ujawnia skandal w Piasecznie! Dowódca aresztowany za brutalny gwałt na policjantce!

Polska opinia publiczna została wstrząśnięta doniesieniami o bezprecedensowym akcie przemocy, do którego doszło na terenie policyjnej jednostki w Piasecznie. To właśnie dziennikarze Telewizji Republika, dzięki swoim ustaleniom, jako pierwsi przerwali milczenie w sprawie, która mogła nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Gdyby nie dociekliwość mediów i nagłośnienie skandalu, dramatyczne wydarzenia z udziałem pijanego dowódcy oraz młodej policjantki prawdopodobnie pozostałyby wewnętrzną, skrzętnie skrywaną tajemnicą formacji. Dziś sprawa ma już charakter priorytetowego śledztwa, a sprawca, który usłyszał zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Piaseczno, policja, gwałt na młodej policjantce, molestowanie młodej policjantki, inne czynności seksualne, skandal na policji, skandal w policji, gwałt
Podziel się
Oceń

Pijacka libacja i desperackie wołanie o pomoc: Kulisy tragedii

Zdarzenie, które rozegrało się na terenie Oddziału Prewencji, przypomina scenariusz mrocznego filmu kryminalnego, jednak miało miejsce w rzeczywistości. Według informacji ujawnionych przez Telewizję Republika i potwierdzonych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Antoniego Skibę, dowódca jednego z oddziałów prewencji spożywał alkohol w towarzystwie innego funkcjonariusza na terenie kompanii. W pewnym momencie do pomieszczenia wezwano młodą policjantkę, będącą na początku swojej drogi zawodowej. Dowódca miał wyprosić swojego towarzysza, zamknąć drzwi na klucz i brutalnie zaatakować podwładną.

Relacje świadków, do których dotarły media, są wstrząsające. Dziewczyna miała desperacko krzyczeć i błagać o pomoc, co usłyszeli inni policjanci przebywający w budynku. Funkcjonariusze zaczęli dobijać się do zamkniętych drzwi, aż w końcu oprawca został zmuszony do ich otwarcia. Ofiara, z widocznymi obrażeniami i otarciami, natychmiast zgłosiła sprawę dyżurnemu. Skala patologii, w której przełożony w stanie nietrzeźwości dopuszcza się gwałtu w miejscu służby, wywołała potężny wstrząs w całym środowisku mundurowym.

Reakcja wymiaru sprawiedliwości i izolacja sprawcy

Sąd Rejonowy w Piasecznie nie miał wątpliwości co do konieczności izolacji podejrzanego. Na wniosek prokuratury zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy. Funkcjonariusz usłyszał zarzut zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej. 

Prokuratura podkreśla, że sprawa jest rozwojowa – do przesłuchania pozostało jeszcze kilkanaście osób, w tym policjanci, którzy byli świadkami libacji oraz samej interwencji pod drzwiami gabinetu dowódcy. Intensywne czynności procesowe mają na celu nie tylko ukaranie sprawcy, ale także wyjaśnienie, jak mogło dojść do tak rażącego złamania dyscypliny i standardów etycznych w jednostce, która z założenia powinna stać na straży prawa i bezpieczeństwa.

Kryzys kadrowy i cios w wizerunek kobiet w policji

Opisana sytuacja ma miejsce w momencie, gdy polska policja zmaga się z rekordową liczbą wakatów. Według danych z początku 2026 roku, w formacji brakuje tysięcy funkcjonariuszy, a proces rekrutacji – mimo starań Komendy Głównej – staje się coraz trudniejszy. Wydarzenia z Piaseczna są potężnym ciosem w wizerunek zawodu policjanta jako stabilnego i bezpiecznego miejsca pracy. Trudno oczekiwać, by młodzi ludzie, a w szczególności kobiety, czuli się zachęceni do wstępowania w szeregi służb mundurowych, słysząc o gwałcie na podwładnej dokonanym przez pijanego przełożonego wewnątrz komendy. To brutalne zaprzeczenie wartościom, które celebrowano niedawno podczas jubileuszu 100-lecia kobiet w policji.

Kobiety rozważające służbę lub już ją pełniace dowiadują się o tej tragedii z ogromnym lękiem i poczuciem zagrożenia. Świadomość, że w miejscu, które powinno gwarantować najwyższe standardy ochrony, może dojść do molestowania czy drastycznego gwałtu, buduje atmosferę braku zaufania do przełożonych. Trauma, jakiej doświadczyła pokrzywdzona policjantka, rzutuje na całą grupę zawodową, niszcząc poczucie solidarności i bezpieczeństwa, które jest fundamentem pracy w służbach prewencyjnych.

Czy to czas na dymisje na najwyższych szczeblach?

Głosy płynące ze środowiska policyjnego są jednoznaczne – to afera, jakiej nie było od lat. Doświadczeni funkcjonariusze wskazują, że sytuacja wymaga nie tylko ukarania sprawcy, ale także wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za nadzór w jednostce. Pytania o to, kto pozwolił na alkoholową libację w koszarach i dlaczego nikt nie zareagował wcześniej, pozostają na razie bez odpowiedzi. Dzięki determinacji dziennikarzy Telewizji Republika, sprawa nie została „zamieciona pod dywan”, co daje nadzieję na rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej bulwersującej zbrodni i realną walkę z patologiami w strukturach siłowych.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama