Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dramat w Prądniku Korzkiewskim. Rozbite wozy strażackie podczas akcji ratunkowej [FOTO]

Poważny incydent drogowy w miejscowości Prądnik Korzkiewski doprowadził do wyeliminowania z działań operacyjnych jednostek ratowniczych, które niosły pomoc poszkodowanym w pierwotnym zdarzeniu. Służby zostały pierwotnie zaalarmowane i zadysponowane do kolizji z udziałem dwóch samochodów osobowych, do której doszło w trudnych warunkach drogowych. Na miejsce niezwłocznie skierowano zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wielkiej Wsi, które podjęły rutynowe czynności zabezpieczające teren i uczestników wypadku.
powiat krakowski, Kraków, samochód wjechał w wozy strażackie, Prądnik Korzkiewski

Autor: Assistance24 Kraków - Pomoc Drogowa Tomasz Bogucki

Podziel się
Oceń

Niestety, podczas prowadzonych działań ratowniczych doszło do wtórnego, niezwykle groźnego zdarzenia, w którym bezpośrednio ucierpiały pojazdy uprzywilejowane. Inny kierujący, prawdopodobnie nie dostosowując prędkości do panujących na drodze warunków, uderzył z dużą siłą w wozy straży pożarnej zabezpieczające miejsce kolizji. Mimo ogromnych strat materialnych i poważnego uszkodzenia sprzętu ratowniczego, bilans osobowy zdarzenia okazał się łaskawy – w wyniku uderzenia nikt nie odniósł obrażeń, a ucierpiały jedynie pojazdy mechaniczne.

Mobilizacja służb i interwencja oficerów operacyjnych na miejscu kolizji

Skala zdarzenia oraz fakt uszkodzenia mienia jednostek ochrony przeciwpożarowej wymusiły natychmiastowe rozszerzenie składu sił i środków na miejscu wypadku. Do Prądnika Korzkiewskiego przybył Oficer Operacyjny Miasta Krakowa, który objął nadzór nad dalszym przebiegiem działań oraz koordynacją zabezpieczenia logistycznego. Wsparcie zapewniły również zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5 w Krakowie, które przejęły obowiązki od uszkodzonych wozów strażackich z Wielkiej Wsi.

Obecność policji na miejscu zdarzenia pozwoliła na natychmiastowe rozpoczęcie procedur wyjaśniających przyczyny tego nietypowego karambolu. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz dokumentację techniczną, która ma pomóc w ostatecznym ustaleniu, dlaczego kierowca nie zauważył prawidłowo oznakowanych i oświetlonych pojazdów ratowniczych. Prace służb na miejscu kolizji trwały kilka godzin, co wiązało się z czasowymi utrudnieniami w ruchu drogowym na tym odcinku, wymagając od pozostałych uczestników ruchu wzmożonej czujności.

Bezpieczeństwo ratowników a odpowiedzialność kierowców w trudnych warunkach

Zdarzenie w Prądniku Korzkiewskim staje się kolejnym, bolesnym przykładem na to, jak kluczowe dla bezpieczeństwa służb jest zachowanie przez kierowców bezpiecznej prędkości w rejonie prowadzonych akcji. Strażacy, ryzykując życie na krawędzi jezdni, polegają na widoczności swoich wozów jako barierach ochronnych, które tym razem przejęły całą energię uderzenia nieodpowiedzialnego kierowcy. Uszkodzenie wozów bojowych to nie tylko strata finansowa, ale przede wszystkim osłabienie potencjału ratowniczego gminy do czasu naprawy lub zakupu nowych pojazdów.

Służby apelują do wszystkich zmotoryzowanych o bezwzględną redukcję prędkości przy mijaniu niebieskich sygnałów błyskowych, szczególnie w miejscach, gdzie droga może być śliska lub widoczność ograniczona. Szczęśliwy finał braku ofiar w Prądniku Korzkiewskim nie powinien uśpić czujności, lecz stanowić przestrogę przed lekceważeniem warunków atmosferycznych. Każde uderzenie w pojazd uprzywilejowany to bezpośrednie zagrożenie dla życia ratowników, którzy w tym samym czasie mogą udzielać pomocy innym osobom potrzebującym.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama