Sam prezydent Aleksander Miszalski stanowczo odciął się od podejrzanej aktywności, publikując oświadczenie, w którym określił całą sytuację mianem „czarnego PR-u” i zewnętrznej prowokacji. Włodarz Krakowa zasugerował, że za masowym wykupieniem farm botów stoją osoby trzecie, dążące do podważenia jego wiarygodności i zniekształcenia debaty publicznej o mieście. Włodarz podkreślił, że brzydzi się takimi metodami manipulacji faktami, wskazując, że konta udające jego sympatyków to element brudnej kampanii politycznej.

Tajemnicza umowa magistratu z Meta Platforms na realizację promocji
Równolegle z kontrowersjami wokół profilu prezydenta, światło dzienne ujrzały informacje o kontrakcie zawartym między Urzędem Miasta Krakowa a firmą Meta Platforms Ireland Limited. Z dokumentów, do których dotarła redakcja Pulsu Krakowa, wynika, że umowa o wartości 10 tysięcy złotych brutto została podpisana 23 stycznia 2026 roku i ma obowiązywać niemal do końca bieżącego roku. Jako przedmiot zamówienia wskazano ogólnie „realizację płatnych pakietów promocyjnych”, co otwiera szerokie pole do interpretacji dotyczących zakresu działań marketingowych prowadzonych przez miasto.
W oficjalnym wykazie umów brakuje jednak szczegółowej specyfikacji, które konkretnie konta miałyby być objęte płatnym wsparciem oraz jakie cele informacyjne przyświecały tej inwestycji. Mechanizm płatnej promocji na platformach Facebook i Instagram pozwala na zwiększanie zasięgów postów, co bezpośrednio przekłada się na liczbę wyświetleń oraz interakcji pod treściami publikowanymi przez urząd. Brak precyzyjnych danych o tym, kto nadzoruje realizację kontraktu z Meta, stał się powodem skierowania do krakowskiego magistratu oficjalnego zapytania o szczegóły wydatkowania tych środków publicznych.
Brak dowodów na powiązanie kontraktu z zagraniczną aktywnością botów
Mimo zbieżności czasowej między podpisaniem umowy z operatorem mediów społecznościowych a pojawieniem się egzotycznych reakcji na profilu prezydenta, obecnie brak jest dowodów łączących te dwa zjawiska. Eksperci wskazują, że oficjalne kampanie reklamowe prowadzone przez instytucje publiczne są zazwyczaj precyzyjnie targetowane na lokalnych odbiorców, co stoi w sprzeczności z masowym napływem lajków z Azji. Narracja prezydenta o celowej prowokacji ze strony przeciwników politycznych wydaje się być obecnie dominującym wyjaśnieniem płynącym z krakowskiego ratusza.
Aby ostatecznie przeciąć spekulacje, dziennikarze zwrócili się do Urzędu Miasta Krakowa z prośbą o wskazanie konkretnych postów i kampanii, które zostały sfinansowane w ramach opisywanej umowy na 10 tys. zł. Wyjaśnienie, czy środki te posłużyły do promocji wydarzeń kulturalnych, czy może komunikatów urzędowych, jest kluczowe dla transparentności finansów publicznych w 2026 roku. Do czasu uzyskania pełnej odpowiedzi z magistratu, sprawa zagranicznych botów pozostaje jednym z najbardziej zagadkowych elementów krakowskiej sceny politycznej ostatnich tygodni.




!["Fotopułapki na diesle" znikają tak jak znaki. Trwa walka z SCT w Krakowie [ZDJĘCIA] Kraków, SCT, strefa czystego transportu w Krakowie, fotopułapki, montowane na drzewach fotopułapki, znaki SCT](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-fotopulapki-na-diesle-znikaja-tak-jak-znaki-trwa-walka-z-sct-w-krakowie-zdjecia-1768780115.png)
![„Antyobywatelski” wyrok WSA w Krakowie. SCT zostaje, ale ze zdaniem odrębnym [FILM] Bartłomiej Krzych, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, Naczelny Sąd Administracyjny, Strefa Czystego Transportu w Krakowie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-antyobywatelski-wyrok-wsa-w-krakowie-sct-zostaje-ale-ze-zdaniem-odrebnym-film-1768423083.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze