Niedziela przyniosła zgoła odmienne nastroje w związku ze startem Aleksandry Król-Walas w gigancie równoległym, która uchodziła za jedną z głównych faworytek do podium. Doświadczona snowboardzistka, powracająca do wielkiego sportu po przerwie macierzyńskiej, marzyła o zwieńczeniu swojej kariery olimpijskim krążkiem. Niestety, o braku awansu do strefy medalowej przesądził jeden techniczny błąd tuż przed metą wyścigu ćwierćfinałowego, co zakończyło jej marzenia o medalu.
Sensacja w skokach narciarskich kobiet i przełomowy występ Anny Twardosz
Sobotnie zawody na skoczni normalnej w Predazzo od początku przebiegały pod znakiem ogromnej presji i niespodziewanych zwrotów akcji, które ostatecznie zdetronizowały faworytkę, Nikę Prevc. Słowenka, dominująca w treningach i serii próbnej, po pierwszej serii zajmowała drugie miejsce z powodu niskich not za styl, tracąc punkt do Anny Odine Stroem. W finałowej serii Stroem wytrzymała napięcie i skokiem na 101 metrów sensacyjnie wywalczyła tytuł mistrzyni olimpijskiej, wyprzedzając Prevc oraz Nozomi Maruyamę.
Polska reprezentantka Anna Twardosz zaprezentowała niezwykle stabilną formę, oddając w pierwszej serii skok na odległość 96 metrów, co pozwoliło jej zajmować wysokie, ósme miejsce na półmetku. Choć w drugiej próbie uzyskała 93,5 metra i nieznacznie spadła w klasyfikacji, jej ostateczna dziesiąta pozycja jest wynikiem bezprecedensowym dla polskiego kobiecego narciarstwa. W tym samym konkursie Pola Bełtowska nie zdołała awansować do finału, kończąc zmagania na 50. pozycji po skoku na 78 metrów.
Dramat Aleksandry Król-Walas w snowboardowym gigancie równoległym
Niedzielna rywalizacja w snowboardzie miała być momentem triumfu Aleksandry Król-Walas, która w ćwierćfinale zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy, Lucią Dalmasso. Polka przez połowę dystansu prowadziła i pewnie zmierzała po awans do półfinału, pokazując bardzo agresywny i pewny styl jazdy. Niestety, chęć jeszcze mocniejszego zaatakowania jednej z ostatnich tyczek doprowadziła do błędu technicznego, który postawił deskę i spowodował gwałtowną utratę prędkości.
Ostatecznie Król-Walas przegrała miejsce w strefie medalowej o zaledwie 0,26 sekundy, co wywołało u zawodniczki ogromny smutek i łzy przed kamerami. Polka powtórzyła tym samym swój wynik z igrzysk w 2022 roku, kończąc rywalizację na siódmym miejscu w klasyfikacji końcowej. Co ciekawe, na tym samym etapie z zawodami pożegnała się legenda tego sportu, Ester Ledecka, która również popełniła błąd w swoim wyścigu, co zamknęło drogę do potencjalnego starcia obu faworytek w półfinale.




!["Fotopułapki na diesle" znikają tak jak znaki. Trwa walka z SCT w Krakowie [ZDJĘCIA] Kraków, SCT, strefa czystego transportu w Krakowie, fotopułapki, montowane na drzewach fotopułapki, znaki SCT](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-fotopulapki-na-diesle-znikaja-tak-jak-znaki-trwa-walka-z-sct-w-krakowie-zdjecia-1768780115.png)

![Gorący protest w mroźnym Krakowie. 1500 osób przeciwko SCT pod siedzibą ZDMK [FOTO, FILMY] SCT, strefa czystego transportu w Krakowie, Kraków, protest mieszkańców, protest krakowian, protest w Krakowie, Kraków strefa czystego transportu](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-goracy-protest-w-mroznym-krakowie-1500-osob-przeciwko-sct-pod-siedziba-zdmk-foto-filmy-1768054206.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze