Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Magia ukryta w naczyniach: Historia i dusza krakowskiego Muzeum Farmacji

Krakowska ulica Floriańska kojarzy się większości turystów z gwarem, luksusowymi butikami i drogą do Bramy Floriańskiej. Jednak pod numerem 25, w cieniu kamienic pamiętających wieki historii, kryje się miejsce, w którym czas nie tyle się zatrzymał, co został pieczołowicie zamknięty w szklanych retortach i majolikowych naczyniach. Muzeum Farmacji Uniwersytetu Jagiellońskiego to nie tylko placówka naukowa, to portal do świata, w którym medycyna była nierozerwalnie związana z alchemią, a aptekarz pełnił rolę powiernika tajemnic natury.
Magia ukryta w naczyniach: Historia i dusza krakowskiego Muzeum Farmacji

Autor: Anita Doktor

Podziel się
Oceń

Od pasji do instytucji: Geneza miejsca

Historia tego niezwykłego muzeum nierozerwalnie wiąże się z postacią doktora Stanisława Pronia. To właśnie jego determinacja i wizja sprawiły, że w 1946 roku powołano do życia instytucję mającą chronić niszczejące dziedzictwo polskiego aptekarstwa. Początkowo zbiory mieściły się w znacznie skromniejszych warunkach, jednak ambicje twórców sięgały dalej. Przełomem było przeniesienie ekspozycji do historycznej kamienicy przy Floriańskiej w latach osiemdziesiątych XX wieku. Wybór budynku nie był przypadkowy – XV-wieczne mury, ze swoimi sklepieniami i piwnicami, stały się idealnym tłem dla prezentacji ewolucji farmacji od czasów średniowiecza po wiek dwudziesty. Dziś jest to jedna z największych i najważniejszych placówek tego typu w Europie, stanowiąca integralną część Collegium Medicum UJ.

Labirynt osobliwości: Co kryją sale ekspozycyjne?

Spacer po muzeum to wędrówka przez pięć kondygnacji wypełnionych artefaktami, które wywołują na przemian podziw i dreszcz emocji. Wchodząc do wnętrza, gość natychmiast uderzany jest specyficzną atmosferą dawnych officina. Wzrok przyciągają rzędy idealnie zachowanych naczyń aptecznych: od barwnych, włoskich majolik, przez emaliowane puszki, aż po eleganckie, kryształowe słoje ze złotymi napisami. Każde z nich opowiada inną historię – jedne przechowywały egzotyczne przyprawy, inne składniki, które dziś uznalibyśmy za co najmniej kontrowersyjne.

Niezwykłym doświadczeniem jest wizyta w zrekonstruowanym laboratorium alchemicznym. Wśród miedzianych alembików i pieców łatwo wyobrazić sobie dawnego magistra farmacji, który w oparach ziół i minerałów szukał panaceum na trawiące ludzkość choroby. Ekspozycja nie unika pokazywania mroczniejszych aspektów dawnej wiedzy medycznej. W gablotach można dostrzec rzadkie okazy dawnej „materii medica”, takie jak róg jednorożca (będący w rzeczywistości kłem narwala), sproszkowane mumie egipskie czy wysuszone jadowite gady. Te kurioza przypominają o czasach, gdy granica między nauką a magią była niezwykle płynna.

Architektura w służbie nauki

Muzeum Farmacji wykorzystuje każdy metr swojej przestrzeni, by edukować w sposób nieszablonowy. Piwnice budynku zostały zaadaptowane na magazyn win leczniczych oraz miejsce przechowywania ciężkich moździerzy, z których najstarsze pochodzą z czasów renesansu. Z kolei strych kamienicy służy jako suszarnia ziół, gdzie pod drewnianymi krokwiami wciąż unosi się delikatny aromat suszonych roślin, przenosząc zwiedzających w czasy, gdy aptekarz musiał być przede wszystkim wybitnym botanikiem. W salonach na wyższych piętrach można podziwiać meble pochodzące z dawnych aptek klasztornych i dworskich, które zachwycają kunsztem snycerskim i dbałością o detale.

Muzeum Farmacji w Krakowie to miejsce, które uczy pokory wobec postępu. Pokazuje, jak długa i kręta była droga od zbieracza ziół do nowoczesnego farmaceuty, jednocześnie udowadniając, że dbałość o estetykę i tradycję zawsze szła w parze z troską o ludzkie zdrowie. To punkt obowiązkowy nie tylko dla studentów medycyny, ale dla każdego, kto chce poczuć autentyczny klimat dawnego Krakowa, ukryty w zapachu ziół i blasku aptecznego szkła.

Podziękowanie

Dla Pani Dyrektor oraz Pracowników Muzeum Farmacji Collegium Medicum UJ

W imieniu Seniorów z Centrum Aktywności Seniora "Popatrz Sercem", pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania za umożliwienie nam zwiedzenia tego wyjątkowego miejsca oraz za niezwykle profesjonalne i pełne pasji oprowadzenie po świecie dawnej farmacji.

Wizyta w Państwa progach była dla nas nie tylko lekcją historii, ale przede wszystkim magiczną podróżą w czasie. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem:

  • Niesamowitych zbiorów, które przypomniały nam dawną estetykę i kunszt pracy farmaceutów.
  • Wiedzy Pani Przewodnik, która z ogromną cierpliwością i zaangażowaniem odkrywała przed nami tajemnice dawnych receptur i aptecznych tradycji.
  • Wyjątkowej atmosfery, która sprawiła, że czuliśmy się u Państwa bardzo ugoszczeni.

Dziękujemy za to, że dzielą się Państwo tym dziedzictwem z taką życzliwością. To spotkanie zostanie w naszych sercach na bardzo długo.

Dziękujemy Pani Profesor, jednej z nas Seniorów, za pomysł i ułatwienie realizacji wizyty w Muzeum Farmacji.

Z wyrazami szacunku i wdzięczności,

Seniorzy i koordynator CAS "Popatrz Sercem"

Autor zdjęć: Anita Doktor



Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama