Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kumulacja pecha w Kalwarii: Autobus po wypadku stoczył się prosto na drzewo [FOTO, FILM]

Do zdumiewającego i potencjalnie bardzo groźnego incydentu doszło w bezpośrednim sąsiedztwie sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie splot nieszczęśliwych okoliczności doprowadził do kolejnych uszkodzeń pojazdu pasażerskiego. Autobus, który zaledwie dzień wcześniej uczestniczył w kolizji drogowej i oczekiwał na dalsze czynności serwisowe lub transportowe, stał się bohaterem kolejnej pechowej sytuacji wynikającej z niewłaściwego dozoru technicznego. Pozostawienie uszkodzonego środka transportu na pochyłym terenie bez wdrożenia rygorystycznych procedur bezpieczeństwa doprowadziło do jego samoczynnego przemieszczenia się, co zakończyło się gwałtownym uderzeniem w drzewo.
Kalwaria Zebrzydowska, wypadek autobusu, autobus Kalwaria Zebrzydowska, na sygnale, akcja służb

Autor: Jakub Kurek

Podziel się
Oceń

Zdarzenie to rzuca nowe światło na kwestie odpowiedzialności za zabezpieczenie mienia powypadkowego, szczególnie w miejscach o tak specyficznej topografii jak okolice kalwaryjskiego klasztoru. Choć sytuacja wygląda na klasyczną kumulację pecha, u jej podstaw leżało zlekceważenie podstawowych zasad fizyki oraz kąta nachylenia nawierzchni, co w konsekwencji spowodowało niekontrolowany ruch maszyny o masie przekraczającej kilkanaście ton. Na szczęście w momencie, gdy pojazd zaczął bezwiednie nabierać prędkości, na jego torze ruchu nie znajdowały się osoby postronne ani inne pojazdy, co pozwoliło uniknąć ofiar w ludziach.

Przyczyny techniczne i brak skutecznego unieruchomienia pojazdu

Główną przyczyną incydentu w Kalwarii Zebrzydowskiej było pozostawienie autobusu na wyraźnym wzniesieniu bez zastosowania skutecznych mechanizmów blokujących koła. Wstępne oględziny i ustalenia wskazują, że pojazd nie został unieruchomiony w sposób gwarantujący stabilność na pochyłej nawierzchni, co przy uszkodzeniach wynikających z poprzedniego wypadku mogło doprowadzić do zwolnienia układu hamulcowego lub braku jego pełnej wydolności. Siła grawitacji działająca na masę autobusu przeważyła nad oporami toczenia, wprawiając maszynę w ruch, którego nie był w stanie zatrzymać żaden z obecnych na miejscu systemów

.

W kontekście bezpieczeństwa transportu kluczowe jest stosowanie dodatkowych zabezpieczeń, takich jak specjalistyczne kliny pod koła, szczególnie w sytuacjach, gdy układ hamulcowy pojazdu może być niesprawny po wcześniejszej kolizji. Brak takich elementów sprawił, że kilkunastotonowy blok stali i szkła stał się bezwładnym pociskiem toczącym się w dół zbocza. Specjaliści podkreślają, że na terenach o dużym zróżnicowaniu wysokościowym, jakie występują w rejonie klasztoru, margines błędu przy zabezpieczaniu pojazdów jest minimalny, a każda niedokładność może skutkować niekontrolowanym przemieszczeniem się obiektu.

Dynamika zdarzenia i siła uderzenia w przeszkodę naturalną

Toczący się samoczynnie autobus nabierał energii kinetycznej z każdym metrem pokonanej odległości, co sprawiło, że moment zderzenia z drzewem był niezwykle gwałtowny. Drzewo zadziałało w tym przypadku jako naturalna bariera energochłonna, która zatrzymała pojazd, zapobiegając jego dalszemu staczaniu się w kierunku niżej położonych zabudowań lub dróg publicznych. Skala uszkodzeń karoserii oraz struktury przedniej części autobusu świadczy o dużej sile impetu, która towarzyszyła temu zdarzeniu, potęgując straty materialne powstałe już podczas wcześniejszego wypadku drogowego.

Siła uderzenia była na tyle znacząca, że doprowadziła do poważnych deformacji elementów konstrukcyjnych pojazdu, co może stawiać pod znakiem zapytania opłacalność jego ewentualnej naprawy. Zdarzenie to jest jaskrawym przykładem tego, jak niewłaściwa ocena ryzyka przy zabezpieczaniu miejsca postoju może zwielokrotnić szkody. Lokalne służby, które pojawiły się na miejscu, musiały dokonać ponownej oceny stabilności pojazdu, aby wykluczyć ryzyko dalszego osuwania się wraku podczas prowadzonych działań porządkowych i prób odholowania autobusu do bazy transportowej.

Standardy bezpieczeństwa na terenach pochyłych i procedury powypadkowe

Incydent w Kalwarii Zebrzydowskiej stanowi ważne przypomnienie dla operatorów floty oraz służb drogowych o konieczności przestrzegania rygorystycznych procedur parkowania na wzniesieniach. Standardowe procedury nakazują nie tylko zaciągnięcie hamulca postojowego, ale również skręcenie kół w stronę krawężnika lub pobocza oraz, w przypadku pojazdów ciężarowych i autobusów, obowiązkowe podłożenie klinów pod koła osi napędowej. W przypadku pojazdów powypadkowych, których stan techniczny jest niepewny, nadzór nad mieniem powinien być sprawowany ze zdwojoną czujnością, aby uniknąć właśnie takich nieprzewidzianych sytuacji.

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego wskazują, że każda operacja związana z pozostawieniem uszkodzonego pojazdu na drodze o dużym nachyleniu powinna być poprzedzona weryfikacją stabilności podłoża i sprawności mechanizmów blokujących. Tragizm sytuacji w Kalwarii polega na tym, że pojazd, który przetrwał kolizję z innym uczestnikiem ruchu, uległ dalszej dewastacji w wyniku braku podstawowej staranności przy jego zabezpieczaniu. Wyciągnięcie wniosków z tego zdarzenia jest niezbędne, aby w przyszłości uniknąć podobnych incydentów, które w innym miejscu i czasie mogłyby zakończyć się tragicznie dla pieszych lub pielgrzymów odwiedzających ten rejon.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama