Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Polacy ze srebrem w cieniu wielkiej śnieżycy! Niesamowity finał konkursu duetów na Igrzyskach

Reprezentacja Polski w składzie Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak odniosła spektakularny sukces podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026, zdobywając srebrny medal w konkursie duetów. Zawody, które odbywały się w ekstremalnie trudnych warunkach atmosferycznych, dostarczyły kibicom gigantycznych emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji do samego końca. Choć biało-czerwoni nie byli stawiani w roli głównych faworytów obok ekip z Austrii czy Japonii, ich stabilna forma pozwoliła na skuteczną walkę o podium w gronie najsilniejszych nacji świata.
Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak, skoki narciarskie, konkurs duetów, Igrzyska Olimpijskie

Autor: Julia Piątkowska/FIS

Podziel się
Oceń

Rywalizacja od początku stała na bardzo wysokim poziomie, a Paweł Wąsek otworzył konkurs fenomenalnym skokiem na odległość 133,5 metra, co dało Polsce ex aequo drugie miejsce po pierwszej grupie zawodników. Kacper Tomasiak potwierdził medalowe aspiracje Polaków, lądując na 135,5 metrze, co pozwoliło naszej kadrze zakończyć pierwszą rundę na trzeciej pozycji. Różnice punktowe w czołówce były minimalne, co zwiastowało zaciętą walkę o każdy metr w kolejnych seriach.

Przebieg rywalizacji i awans Polaków w klasyfikacji olimpijskiej

W drugiej fazie konkursu Polacy wykorzystali słabszą dyspozycję rywali, w tym gorszy skok Słoweńca Anze Laniska, co pozwoliło im awansować na drugie miejsce w tabeli wyników. Paweł Wąsek uzyskał 129,5 metra, a Kacper Tomasiak, mimo pogarszających się warunków, powtórzył świetną odległość 135,5 metra. Na tym etapie biało-czerwoni musieli odpierać ataki goniących ich ekip z Norwegii, Niemiec oraz Japonii, zachowując bezpieczną, kilkupunktową przewagę nad grupą pościgową.

Przed decydującymi skokami sytuacja była niezwykle napięta, a o srebrny medal realnie walczyło aż pięć reprezentacji. Austriacy prowadzili z bezpieczną przewagą ponad 20 punktów, jednak walka o pozostałe stopnie podium pozostawała otwarta do ostatnich chwil. Polacy skupiali się na obronie swojej pozycji, mając świadomość, że każdy błąd może kosztować ich wypadnięcie z czołowej trójki olimpijskiej rywalizacji.

Anormalne warunki atmosferyczne i nagła decyzja o wynikach

W finałowej części zawodów nad skocznią rozpętała się gęsta śnieżyca połączona z mocnymi porywami wiatru, co wymusiło kilkuminutowe przerwy w konkursie. Kacper Tomasiak musiał czekać na swój skok aż 10 minut, a w anormalnych warunkach uzyskał jedynie 124,5 metra, co początkowo zepchnęło Polaków na piątą lokatę. Komentatorzy i eksperci nie kryli oburzenia faktem, że aura tak drastycznie wpłynęła na wyniki sportowej rywalizacji w decydującym momencie.

Niespodziewany zwrot akcji nastąpił chwilę później, gdy przed ostatnimi trzema skokami organizatorzy uznali warunki za zbyt niebezpieczne i odwołali trzecią serię. Zgodnie z przepisami za końcowe uznano wyniki po dwóch pełnych rundach, w których polski duet zajmował drugie miejsce. Dzięki tej decyzji Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak oficjalnie zostali srebrnymi medalistami Zimowych Igrzysk Olimpijskich, pieczętując historyczny sukces polskich skoków w formacie duetów.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama