Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tragiczny finał akcji poszukiwawczej w Tatrach. Odnaleziono ciało turysty [FOTO]

Po kilku dniach prowadzenia intensywnych i wyczerpujących działań terenowych, ratownicy górscy przekazali tragiczne informacje dotyczące losów poszukiwanego turysty. Przełom w trwającej akcji nastąpił w godzinach południowych, kiedy to zespoły ratownicze operujące w rejonie granicy państwowej dostrzegły sylwetkę człowieka w trudno dostępnym terenie. Ciało znajdowało się po słowackiej stronie Tatr, w głębokim i eksponowanym żlebie opadającym spod Suchej Przełęczy, co od początku sugerowało nieszczęśliwy wypadek wysokogórski.
Tatry, Tatry Słowackie, tragiczny finał poszukiwań turysty w Tatrach, na sygnale, akcja poszukiwawcza

Autor: TOPR

Podziel się
Oceń

Warunki panujące w miejscu odnalezienia zwłok były na tyle skomplikowane, że ratownicy musieli wykazać się najwyższym stopniem profesjonalizmu oraz wykorzystać zaawansowany sprzęt alpinistyczny. Teren Suchej Przełęczy charakteryzuje się dużą ekspozycją i zmiennym podłożem, co sprawia, że każda operacja w tym rejonie niesie ze sobą wysokie ryzyko dla służb ratunkowych. Słowaccy ratownicy z Horskiej Záchrannej Služby (HZS), którzy jako pierwsi dotarli do poszkodowanego, potwierdzili zgon mężczyzny, zamykając tym samym etap nadziei na szczęśliwe odnalezienie zaginionego.

- Wykorzystując poprawę pogody ratownicy TOPR wznowili wczoraj poszukiwania zaginionego turysty. Ponownie sprawdzane były żleby opadające z grani na stronę dol. Cichej. pomiędzy Kasprowym Wierchem i Beskidem. Do poszukiwań wykorzystano również śmigłowiec i drony. Pomimo bardzo dokładnego sprawdzenia terenu m.in. przy pomocy detektora RECCO wczorajsze działania zakończono tuż przed zmrokiem bez rezultatu. W dniu dzisiejszym kolejna grupa ratowników TOPR od rana kontynuowała poszukiwania. Wykorzystując asekurację liną skupiono się na żlebie opadającym z Suchej Przełęczy do dol. Cichej. W tym samym czasie ratownicy H.Z.S. przeszukiwali dolną część wspominanego żlebu. Tuż przed południem słowaccy ratownicy poinformowali o wskazaniu psa lawinowego w dolnej części żlebu na wysokości ok. 1440 m n.p.m. Po dotarciu na miejsce słowackich i polskich ratowników ciało turysty zostało wydobyte spod niewielkiej warstwy nawianego śniegu i przygotowane do transportu śmigłowcem. Jest prawdopodobne, że mężczyzna przeżył kilkuset metrowy upadek z grani pomiędzy Kasprowym Wierchem i Beskidem po czym próbował przemieszczać się w stronę dna doliny. Niestety obrażenia jakich doznał w wyniku spadania uniemożliwiły mu wezwanie pomocy czy samodzielne dotarcie do końca doliny. Ciało zostało przetransportowane toprowskim śmigłowcem do wylotu dol. Cichej gdzie przekazano je służbom słowackim. Panujące feralnego dnia złe warunki pogodowe (wiatr, opad śniegu i zachmurzenie)sprawiły, że nikt z przebywających w tym czasie wielu osób w okolicy szczytu Kasprowego Wierchu nie zauważył upadku turysty. Dziękujemy kolegom z H.Z.S. za pomoc w prowadzeniu działań poszukiwawczych - informuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratownicze. 

Skomplikowana operacja transportowa z wykorzystaniem śmigłowca TOPR

Ze względu na skrajnie trudne położenie ciała w żlebie, niezbędne było podjęcie wspólnych działań przez polskie i słowackie służby ratownicze. W operację transportu zwłok zaangażowano bezpośrednio maszynę Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR). Polska załoga śmigłowca, dysponująca odpowiednim systemem dźwigowym, precyzyjnie podjęła ciało z przepaścistego terenu, działając w ścisłym porozumieniu ze swoimi słowackimi partnerami z HZS. Współpraca ta pozwoliła na sprawne i godne przetransportowanie zmarłego do wylotu Doliny Cichej, gdzie możliwe było lądowanie i przekazanie zwłok odpowiednim organom.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Kamila Sudera, pełniącego dyżur ratownika TOPR, wszystko wskazuje na to, że odnaleziona osoba to rzeczywiście turysta, którego los pozostawał nieznany od kilku dni. Tożsamość mężczyzny była przedmiotem licznych spekulacji w mediach społecznościowych, jednak dopiero bezpośrednie dotarcie do poszkodowanego pozwoliło na wstępną weryfikację. Wykorzystanie polskiego śmigłowca do transportu ciała z terytorium Słowacji jest kolejnym przykładem wzorowej koordynacji transgranicznej służb ratunkowych, dla których priorytetem pozostaje pomoc ofiarom gór bez względu na przebieg linii granicznej.

Działania operacyjne i proceduralne słowackich służb na miejscu zdarzenia

Z uwagi na fakt, iż tragiczny wypadek wydarzył się na terytorium Słowacji, ciężar prowadzenia dalszego postępowania spoczywa teraz na tamtejszych organach ścigania. Sprawę oficjalnie przejęła słowacka policja oraz przedstawiciele Horskiej Záchrannej Služby, którzy będą wspólnie analizować przebieg zdarzenia. Procedury przewidziane w takich sytuacjach obejmują nie tylko zabezpieczenie śladów w miejscu znalezienia ciała, ale także przesłuchanie świadków, którzy mogli widzieć turystę w ostatnich godzinach przed zaginięciem na szlaku w kierunku Suchej Przełęczy.

Głównym celem trwającego dochodzenia jest ostateczne i bezsporne potwierdzenie tożsamości zmarłego oraz precyzyjne ustalenie mechanizmu wypadku. Eksperci medycyny sądowej oraz specjaliści od wypadków górskich będą badać, czy przyczyną tragedii był błąd techniczny, nagłe załamanie pogody, czy też nieszczęśliwy zbieg okoliczności w skrajnie wymagającym terenie. Wyniki tych analiz są kluczowe dla zamknięcia śledztwa i pozwolą rodzinie zmarłego na godne pożegnanie bliskiej osoby, kończąc wielodniowy okres bolesnej niepewności.



Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama