Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Potężny atak zimy nad Polską. Niedzielne śnieżyce sparaliżują Małopolskę [ZDJĘCIA]

Aura w niedzielę, 11 stycznia 2026 roku, przygotowała dla mieszkańców Polski wyjątkowo trudne wyzwanie meteorologiczne. Mimo że rekordowe mrozy z ostatnich dni nieco zelżeją, ich miejsce zajmą gwałtowne i obfite opady śniegu, które obejmą niemal całe terytorium kraju. Najbardziej dramatyczna sytuacja prognozowana jest w południowej części Małopolski, gdzie w ciągu zaledwie jednej doby może przybyć nawet do 25–30 centymetrów świeżej pokrywy śnieżnej. W pozostałych regionach przyrost białego puchu wyniesie od 10 do 15 centymetrów, co w połączeniu z porywistym wiatrem doprowadzi do powstania niebezpiecznych zawiei i zamieci śnieżnych, drastycznie ograniczających widzialność na drogach krajowych i lokalnych.
atak zimy, zima, opady śniegu, śnieżyce, Podhale, Małopolska, województwo małopolskie, drogowcy, zima zaskoczyła drogowców

Autor: Fundacja Popatrz Sercem

Podziel się
Oceń

Śnieżny pas od Wybrzeża po Tatry: prognoza godzina po godzinie

Już od wczesnych godzin porannych niedzielna aura nie oszczędzi żadnego regionu poza pasem Wybrzeża, gdzie temperatury będą oscylować w okolicach zera. W głębi kraju utrzyma się mróz, często dwucyfrowy, a opady śniegu przybiorą charakter zarówno ciągły, jak i przelotny, ale o dużej intensywności. Najtrudniejsze warunki wystąpią w pasie rozciągającym się od Pomorza Gdańskiego, przez Polskę Centralną, aż po krańce południowe

Do wieczora w centrum przybędzie od 3 do 7 centymetrów śniegu, natomiast na Żuławach, Kaszubach oraz w rejonach podgórskich warstwa ta powiększy się o kolejne 7–12 centymetrów. Jedynie wzdłuż granicy z Niemcami prognozowane są przejaśnienia, podczas gdy reszta kraju pozostanie pod grubą warstwą chmur niskich.

Arktyczne temperatury i niebezpieczny wiatr potęgujący mróz

Niedziela będzie dniem, w którym odczucie zimna zostanie zintensyfikowane przez umiarkowany i dość silny wiatr z kierunków północnych i zachodnich. W porywach osiągnie on prędkość do 50 km/h, a nad samym morzem nawet do 75 km/h, co bezpośrednio przełoży się na niekorzystne warunki biometeorologiczne. 

W najcieplejszym momencie dnia termometry w rejonie Zakopanego oraz na północnym wschodzie wskażą od -8°C do -6°C, w centrum około -3°C, a na Wybrzeżu od 0°C do 1°C. Takie wartości w połączeniu z dużą wilgotnością i wiatrem sprawią, że temperatura odczuwalna będzie znacznie niższa, stanowiąc realne zagrożenie dla osób przebywających dłużej na zewnątrz.

Nocny spadek temperatury i kontynuacja opadów na wschodzie

Sytuacja pogodowa zacznie ulegać zmianie dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy to od zachodu kraju zaczną postępować rozpogodzenia. Jednak wschodnia i południowa Polska nadal będą zmagać się z opadami – od Beskidów po Mazury prognozowany jest przyrost pokrywy o kolejne 2–5 centymetrów, a miejscami nawet do 10 centymetrów. 

Noc przyniesie również drastyczne spadki temperatury, szczególnie u podnóża Sudetów, gdzie słupki rtęci mogą spaść poniżej -15°C. W pozostałej części kraju mróz wyniesie od -14°C do -7°C, przy czym najcieplej, około -2°C, pozostanie nad samym Bałtykiem. Kierowcy muszą przygotować się na ekstremalnie trudne warunki i oblodzenia, które zdominują poranny szczyt komunikacyjny w poniedziałek.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama