Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Aleksander Miszalski apeluje do Krakowian przed referendum. „Proszę Was, nie idźcie”

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski wystosował kolejny, stanowczy apel do mieszkańców stolicy Małopolski, wzywając ich do całkowitego zbojkotowania nadchodzącego referendum w sprawie odwołania jego oraz Rady Miasta. W oficjalnym wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych włodarz przedstawił swoją długoterminową wizję rozwoju metropolii, kładąc szczególny nacisk na transformację miasta w przestrzeń przyjazną rodowitym mieszkańcom, a nie tylko ruchowi turystycznemu. Kluczowym elementem strategii obronnej obecnej administracji pozostaje obniżenie frekwencji wyborczej, która bezpośrednio decyduje o prawnym statusie i ważności niedzielnego głosowania.
Aleksander Miszalski, referendum w Krakowie odwołanie prezydenta miasta, głosowanie 24 maja, referendum 24 maja

Autor: ANTHONY CERTEZA

Podziel się
Oceń

Wizja prezydenta i plany transformacji Krakowa dla mieszkańców

W trwającym blisko półtorej minuty przemówieniu skierowanym bezpośrednio do krakowian, Aleksander Miszalski szczegółowo nakreślił kierunek zmian strukturalnych, jakie zamierza wdrożyć w stolicy Małopolski do końca trwania swojej kadencji. Samorządowiec podkreślił konieczność odejścia od dotychczasowego modelu rozwoju nastawionego głównie na infrastrukturę turystyczną, deklarując chęć stworzenia silnego ośrodka miejskiego skupionego wokół codziennych potrzeb lokalnej społeczności. Włodarz zaznaczył, że jego nadrzędnym celem jest wykreowanie przestrzeni, która skutecznie połączy perspektywy stabilnego rozwoju zawodowego z gwarancją spokojnego, bezpiecznego życia codziennego.

Prezydent Krakowa porównał ambicje miasta do prężnie rozwijających się, drugich co do wielkości europejskich metropolii, takich jak Mediolan, Monachium, Porto czy Antwerpia, wskazując je jako wzorce nowoczesnego zarządzania. W swojej wypowiedzi zadeklarował realizację polityki równych szans, która zakłada zrównoważone inwestycje w dotychczas pomijane peryferyjne osiedla oraz poszczególne dzielnice, co ma zapobiec zjawisku wykluczenia społecznego i infrastrukturalnego. Aleksander Miszalski wyraźnie zaznaczył, że do kontynuacji tej misji niezbędne jest umożliwienie mu dokończenia pełnej, konstytucyjnej kadencji, po której mieszkańcy będą mogli w sposób demokratyczny i rzetelny podsumować oraz rozliczyć efekty jego pracy.

Ustawowe progi frekwencyjne i mechanika niedzielnego głosowania referendalnego

Ostateczny sukces lub porażka inicjatywy referendalnej zależy bezpośrednio od frekwencji wyborczej, co precyzyjnie regulują polskie przepisy o samorządzie terytorialnym. Aby niedzielna próba odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa uzyskała moc wiążącą, do urn wyborczych musi udać się co najmniej 158 555 uprawnionych mieszkańców miasta. Liczba ta stanowi ustawowe trzy piąte z 264 257 osób, które wzięły czynny udział w drugiej turze wyborów samorządowych, kiedy to bezpośrednio decydowały się losy prezydentury w stolicy Małopolski. W praktyce oznacza to, że organizatorzy plebiscytu muszą zmobilizować ponad 27 procent ogółu wyborców, aby przekroczyć próg ważności.

Jeszcze wyższe wymagania formalne dotyczą procedury zmierzającej do przedterminowego rozwiązania urzędującej Rady Miasta Krakowa, która procedowana jest równolegle w tym samym głosowaniu. W tym przypadku, aby odwołać krakowskich radnych, w najbliższą niedzielę lokale wyborcze musi odwiedzić minimum 179 792 obywateli posiadających czynne prawo wyborcze. Próg ten obliczany jest jako trzy piąte z 299 652 głosujących, którzy oddali swoje głosy w pierwszej turze wyborów samorządowych w 2024 roku, co wymusza osiągnięcie ogólnej frekwencji referendalnej na poziomie blisko 31 procent. Świadomy tych uwarunkowań prawnych prezydent konsekwentnie wzywa swoich zwolenników do rezygnacji z udziału w procedurze, gdyż każda osoba, która nie pojawi się w lokalu wyborczym, bezpośrednio działa na korzyść utrzymania obecnego układu władzy w magistracie.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

KRKGRKR 22.05.2026 13:42
Teraz Panie Miszalski to już za późno, Pan i Pana współpracownicy pokazaliście już swoją prawdziwą twarz, ignorując głos mieszkańców w wielu sprawach oczywiście przede wszystkim w czasie konsultacji społecznych w kwestii SCT. W rezultacie wprowadziliście najbardziej restrykcyjne i społecznie segregujące przepisy SCT w całej Polsce, znacznie bardziej rygorystyczne niż UE wymagała, do tego stopnia że sąd zmusił was do delikatnego złagodzenia tej ustawy ale wciąż to najbardziej rygorystyczne wymagania. Poza tym koszty parkingu w strefie płatnego parkowania są wyższe niż na komercyjnych prywatnych parkingach, żeby za godzinę parkingu płacić 10zł-12zł to jest grabież na mieszkańcach, nie wspominając o biletach MPK gdzie z 20minutowych zrobiliście 15minutowe na których praktycznie nie da się nigdzie dojechać bo korki, remonty i opóźnienia skutecznie wymuszają kupowanie biletów 30min za 6zł na krótkiej trasie a na trochę dłużej to 8-9zł bilet co przy 2-3 osobach sprawia że często uber jest tańszy niż MPK. Rzkładanie nóg przed deweleporami i traktowanie mieszkańców jak intruzów to jest przyczyna tego referendum a teraz obiecanki-cacanki, za późno na zmianę i wsłuchanie się w głosy mnieszkańców, pójdziemy i Pana oraz Pana kolegów i koleżanki odwołamy, dając przykład reszcie Polski że tu nie chodzi o partię z której się Pan wywodzi ale o złego gospodarza a takiego bez względu na tło polityczne trzeba przepędzić

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama