Niepokojące zgłoszenie nad zalewem
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 17:30 nad zalewem w miejscowości Niwka w gminie Radłów. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że mogło dojść do wejścia lub wpadnięcia jednej z osób do wody.
Jak wynikało z relacji świadków oraz informacji przekazywanych przez internautów, od godzin porannych na brzegu pozostawały porzucone rzeczy, w tym stolik oraz sprzęt wędkarski. Osoby przebywające nad akwenem zwróciły uwagę, że przez wiele godzin nikt nie wracał po pozostawione przedmioty. Zaniepokojeni tą sytuacją postanowili zaalarmować służby ratunkowe, obawiając się, że mogło dojść do tragedii.
Do akcji skierowano liczne siły ratownicze
Po otrzymaniu zgłoszenia do Niwki zadysponowano znaczne siły i środki. Na miejsce przybyli strażacy z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych nr 1 i nr 2 w Tarnowie, w tym Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa z JRG 2 Tarnów dysponująca łodzią ratowniczą. W działaniach uczestniczyli również druhowie z OSP Radłów, którzy także wykorzystali łódź, a także policjanci oraz zespół ratownictwa medycznego.
Ratownicy rozpoczęli sprawdzanie akwenu oraz jego najbliższego otoczenia. Jednocześnie policjanci prowadzili czynności mające ustalić, do kogo należały pozostawione na brzegu przedmioty oraz czy rzeczywiście doszło do sytuacji zagrażającej życiu człowieka.
Pojawiły się spekulacje, ale brak oficjalnego potwierdzenia
W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się informacje sugerujące, że mogło dojść do utonięcia. Na tym etapie nie zostały one jednak potwierdzone przez służby.
Jak informował portal 112Tarnow.pl – Tarnowski Portal Ratowniczy, działania prowadziły między innymi zastępy JRG 1 Tarnów, JRG 2 Tarnów wraz z łodzią oraz strażacy z OSP Radłów. Ratownicy dokładnie sprawdzali teren zalewu, aby wykluczyć zagrożenie i ustalić okoliczności zdarzenia.
Trwają ustalenia okoliczności zdarzenia
Służby prowadziły działania do około godziny 19:00. Funkcjonariusze wyjaśniają, do kogo należały pozostawione na brzegu rzeczy oraz co było przyczyną ich pozostawienia.
Na chwilę obecną nie ma oficjalnego potwierdzenia, że ktokolwiek znajdował się w wodzie ani że doszło do wypadku śmiertelnego. Okoliczności całego zdarzenia są nadal wyjaśniane przez odpowiednie służby.

Napisz komentarz
Komentarze