Samochód nagle zaczął staczać się ze wzniesienia
Do zdarzenia doszło po godzinie 21:30 na terenie Kąśnej Górnej. Według wstępnych ustaleń służb Volkswagen był zaparkowany na wzniesieniu. W pewnym momencie pojazd zaczął się jednak samoczynnie przemieszczać. Samochód staczał się tyłem, a jego niekontrolowany tor jazdy doprowadził do sytuacji, która mogła zakończyć się znacznie poważniejszymi konsekwencjami.
Volkswagen przejechał przez przydrożny rów, a następnie znalazł się na drodze, którą w kierunku Jastrzębi poruszała się Toyota. Staczający się samochód uderzył w prawą stronę jadącej Toyoty. Zdarzenie było szczególnie nietypowe, ponieważ do kolizji doszło z udziałem pojazdu, który w chwili rozpoczęcia zdarzenia nie był prowadzony przez kierowcę.
Toyota straciła panowanie po zderzeniu
W Toyocie znajdowały się dwie osoby. W momencie uderzenia kierująca samochodem straciła panowanie nad pojazdem. Zderzenie spowodowało więc kolejne zagrożenie na drodze, a służby ratunkowe musiały zabezpieczyć miejsce zdarzenia i udzielić pomocy poszkodowanym.
Volkswagen również nie zatrzymał się bezpośrednio po kolizji. Pomimo uderzenia pojazd przemieścił się jeszcze dalej, zjechał z drogi i ponownie zaczął staczać się po pochyłym terenie. Ostatecznie zatrzymał się dopiero w pobliżu koryta rzeki.
Tak nietypowy przebieg zdarzenia sprawił, że konieczne było dokładne zabezpieczenie zarówno drogi, jak i terenu, na którym zatrzymał się Volkswagen. Strażacy musieli zadbać o bezpieczeństwo osób znajdujących się w rejonie wypadku oraz o odpowiednie zabezpieczenie uszkodzonych samochodów.
Pasażer Toyoty trafił do szpitala
W wyniku zdarzenia poszkodowany został pasażer Toyoty. Mężczyzna doznał urazu głowy i po udzieleniu mu niezbędnej pomocy został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala w Tarnowie.
Na miejsce skierowano dwa zespoły ratownictwa medycznego, dwa patrole Policji oraz trzy zastępy straży pożarnej. W działaniach uczestniczyli strażacy z PSP JRG 2 – Posterunku w Siedliskach, OSP Ciężkowice oraz OSP Jastrzębia.
Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a strażacy zajęli się również zabezpieczeniem pojazdów. Ze względu na charakter kolizji i konieczność przeprowadzenia czynności przez służby droga powiatowa została całkowicie zablokowana w obu kierunkach.
Policja wyjaśnia, dlaczego Volkswagen zaczął się staczać
Obecnie dokładne okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Funkcjonariusze ustalają między innymi, dlaczego zaparkowany Volkswagen zaczął się przemieszczać oraz co dokładnie doprowadziło do jego niekontrolowanego stoczenia się ze wzniesienia.
Śledczy będą musieli również szczegółowo odtworzyć przebieg zdarzenia – od momentu rozpoczęcia staczania się Volkswagena, przez przejazd przez rów i wjazd na jezdnię, aż po zderzenie z Toyotą oraz dalsze przemieszczanie się pojazdu w kierunku rzeki.
Na tym etapie służby nie przesądzają jeszcze, co było bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia ruchu przez zaparkowany samochód. Ostateczne ustalenia będą możliwe po przeprowadzeniu wszystkich czynności.
Nietypowe zdarzenie mogło mieć poważniejsze konsekwencje
Choć zdarzenie wyglądało bardzo nietypowo, jego skutki mogły być znacznie poważniejsze. Volkswagen, staczając się ze wzniesienia, pokonał rów i znalazł się bezpośrednio na torze jazdy innego samochodu. Następnie, już po zderzeniu, kontynuował niekontrolowane przemieszczanie się po pochyłym terenie.
Ostatecznie w zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba, która wymagała hospitalizacji. O tym, co dokładnie doprowadziło do rozpoczęcia staczania się Volkswagena, mają zdecydować ustalenia prowadzone przez policję.
Napisz komentarz
Komentarze