Jako dowódca Traugutt wyróżniał się doskonałym przygotowaniem rzemiosła wojskowego. W przeciwieństwie do wielu współczesnych mu dowódców powstańczych unikał zbędnego ryzyka i opierał działania partyzanckie na dokładnym rozpoznaniu oraz żelaznej dyscyplinie. Niezwykle dbał o swoich podkomendnych, starając się zapewnić im zaplecze logistyczne, żywność oraz stałe zaopatrzenie w broń. Doskonale rozumiał, że bez poparcia chłopstwa zryw nie ma szans powodzenia, dlatego egzekwował dekret o uwłaszczeniu włościan i bezwzględnie karał właścicieli ziemskich, którzy utrudniali przekazywanie ziemi chłopom.
Decyzja o dołączeniu do Powstania Styczniowego nie była dla niego łatwa. Początkowo uznawał zryw za nieprzygotowany i pozbawiony militarnych szans. Stanął jednak na czele oddziału kobrzyńskiego, słuchając głosu sumienia oraz błagań lokalnej szlachty i sąsiadów, którzy szukali w nim profesjonalnego przywódcy. Gdy po serii walk walki zaczęły wygasać, w październiku 1863 roku objął dyktaturę nad powstaną Rządem Narodowym w Warszawie, przyjmując pseudonim Michał Czarnecki. Doskonale zdawał sobie sprawę ze znikomych szans powodzenia, jednak wierzył, że jego obowiązkiem jest ratowanie honoru narodu i utrzymanie struktury państwa podziemnego tak długo, jak to możliwe.
Ostatni rozdział tej misji rozegrał się w Warszawie w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku, kiedy to Traugutt został aresztowany w swojej tajnej kwaterze przy ulicy Wyzwolenia w wyniku zdrady i demaskacji siatki konspiracyjnej przez Artura Goldmana. Mimo brutalnego śledztwa w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej nie wydał nikogo ze współpracowników. Wyrok śmierci wykonano 5 sierpnia 1864 roku na stokach Cytadeli Warszawskiej, gdzie został powieszony na oczach wielotysięcznego, milczącego tłumu. Po śmierci dyktatora represje dotknęły również jego najbliższych, którzy musieli zmierzyć się z konfiskatą majątku, inwigilacją oraz stałym naciskiem ze strony władz carskich.

Napisz komentarz
Komentarze