Co roku 21 sierpnia kalendarz przynosi niezwykle jasną i pogodną datę – Światowy Dzień Optymisty. To niebanalne święto ma swoje korzenie w Polsce, gdzie w 2016 roku zostało powołane z inicjatywy Fundacji „Jestem Optymistą”, założonej przez Mariusza Pujszo. Głównym celem tej inicjatywy stało się przełamanie utartych schematów narzekania, promowanie uśmiechu oraz zainspirowanie społeczeństwa do zmiany życiowego nastawienia na bardziej konstruktywne i pełne nadziei.
Optymizm to nie tylko beztroska czy naiwne patrzenie na świat przez różowe okulary. Przede wszystkim jest to głębokie przekonanie, że nawijające się problemy są przejściowe, a my posiadamy realny wpływ na kształtowanie własnej rzeczywistości. Badania z zakresu psychologii pozytywnej jednoznacznie dowodzą, że osoby o takim nastawieniu cieszą się lepszym zdrowiem fizycznym i psychicznym. Rzadziej cierpią na schorzenia układu krążenia, wykazują wyższą odporność na stres oraz łatwiej nawiązują trwałe relacje międzyludzkie. Optymiści traktują porażki nie jako wyrok, lecz jako bezcenną lekcję, co pozwala im szybciej podnosić się z życiowych potknięć i konsekwentnie dążyć do celu.
Co niezwykle istotne, optymizm nie jest wyłącznie cechą wrodzoną, zapisaną w genach. Znany psycholog Martin Seligman udowodnił, że pogody ducha można się nauczyć. Proces ten wymaga świadomej pracy nad własnymi nawykami myślowymi. Kluczem do sukcesu jest codzienne praktykowanie wdzięczności, powstrzymywanie nawyku katastrofizowania oraz zmiana sposobu interpretacji trudnych wydarzeń. Zamiast pytać, dlaczego coś złego znowu się przytrafiło, warto zastanowić się, jakie rozwiązanie można wypracować w danej sytuacji. Pomaga również otaczanie się ludźmi o pozytywnej energii i ograniczenie dopływu negatywnych bodźców ze środowiska.
Świętowanie Dnia Optymisty nie wymaga spektakularnych przygotowań ani wielkich nakładów finansowych. Najlepszym sposobem na jego uczczenie jest podarowanie życzliwości samemu sobie oraz innym. Można zacząć od drobnych gestów, takich jak szczery uśmiech do nieznajomego na ulicy, bezinteresowny komplement dla współpracownika czy bezchmurna rozmowa z kimś bliskim. Dobrym pomysłem jest także przeznaczenie tego dnia na zrobienie czegoś wyłącznie dla własnej przyjemności i świadome zrezygnowanie z narzekania choćby na dwanaście godzin. Każdy pozytywny gest, wysłana dobra wiadomość czy moment docenienia chociażby najmniejszych drobiazgów sprawiają, że świat wokół staje się nieco jaśniejszy.

Napisz komentarz
Komentarze