Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Cenny remis Wisły Kraków w Szczecinie mimo niedosytu. Zobacz bramki [FILMY]

Wisła Kraków wywalczyła pierwszy wyjazdowy punkt po powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Biała Gwiazda zremisowała w Szczecinie z Pogonią 2:2, choć po spotkaniu mogła czuć niedosyt. Krakowianie szczególnie w drugiej połowie prezentowali się bardzo dobrze i mieli okazje, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Cenny remis Wisły Kraków w Szczecinie mimo niedosytu. Zobacz bramki

Autor: Bartek Ziółkowski

Podziel się
Oceń

Emocjonujący początek spotkania

Spotkanie w Szczecinie rozpoczęło się w najlepszy możliwy sposób dla gospodarzy. Już w 3. minucie Pogoń przeprowadziła skuteczną akcję, po której objęła prowadzenie. Maciej Wojciechowski dostrzegł wbiegającego z prawej strony w pole karne Musę Juwarę i dokładnym podaniem otworzył mu drogę do bramki. Gambijski zawodnik zachował spokój i pewnym uderzeniem pokonał Marcela Łubika.

Wisła nie zamierzała jednak długo pozostawać bez odpowiedzi. W 20. minucie krakowianie doprowadzili do wyrównania w dość szczęśliwych okolicznościach. Marko Bozić zdecydował się na uderzenie z dystansu, a próbujący zablokować strzał Musa Juwara skierował piłkę w taki sposób, że całkowicie zmylił własnego bramkarza Valentina Cojocaru. Futbolówka wpadła do siatki, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 1:1.

Radość Wisły nie trwała jednak długo. Zaledwie cztery minuty później gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka trafiła w okolice bramki krakowian, gdzie najlepiej odnalazł się kapitan Pogoni Linus Wahlqvist. Szwed znajdował się zaledwie około dwóch metrów od bramki i bez większych problemów wepchnął piłkę do siatki.

Wisła ponownie odpowiedziała

Biała Gwiazda po raz kolejny pokazała jednak charakter i nie pozwoliła gospodarzom długo cieszyć się z prowadzenia. W 33. minucie pod bramką Pogoni doszło do sporego zamieszania. Dwóch zawodników szczecińskiego zespołu znalazło się na murawie, a w całej sytuacji najlepiej zachował się Elie Youan.

Zawodnik Wisły wykorzystał zamieszanie w polu karnym i doprowadził do wyrównania. Po nieco ponad pół godzinie gry kibice obejrzeli już cztery gole, a wszystko wskazywało na to, że druga połowa również może przynieść kolejne trafienia.

Tak się jednak nie stało. Po zmianie stron żadna z drużyn nie zdołała już znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali, choć okazji ku temu nie brakowało.

Pogoń mogła ponownie objąć prowadzenie

Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze byli bardzo blisko zdobycia trzeciej bramki. W 49. minucie Jean-Pierre Nsame oddał groźny strzał, ale świetną interwencją popisał się Marcel Łubik. Bramkarz Wisły skutecznie zatrzymał uderzenie i uchronił swój zespół przed utratą gola.

Jeszcze większą okazję Pogoń miała sześć minut później. W 55. minucie doszło do błędu zarówno bramkarza, jak i obrońców Wisły. Nsame znalazł się w sytuacji, o której większość napastników może tylko marzyć – przed sobą miał praktycznie pustą bramkę. Ku zaskoczeniu gospodarzy nie zdołał jednak skutecznie zakończyć tej akcji.

Był to moment, który mógł mieć ogromne znaczenie dla końcowego rezultatu. Wisła przetrwała trudny fragment spotkania, a wraz z upływem kolejnych minut zaczęła przejmować inicjatywę.

Końcówka należała do Wisły

Im bliżej było końcowego gwizdka, tym wyraźniejsza stawała się przewaga krakowskiego zespołu. Wisła zaczęła częściej gościć pod bramką Pogoni i stwarzała coraz większe zagrożenie.

W 77. minucie gospodarzy przed utratą bramki uratował Valentin Cojocaru. Bramkarz Pogoni popisał się efektowną paradą po uderzeniu Jamesa Igbekeme i zdołał sparować piłkę nad poprzeczkę.

Wisła była bardzo blisko zwycięskiego gola również tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. W 89. minucie Marko Bozić zdecydował się na strzał zza pola karnego. Uderzenie było na tyle precyzyjne, że Cojocaru mógł jedynie obserwować tor lotu piłki. Futbolówka trafiła jednak w słupek.

Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała już zmienić rezultatu. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Cenny punkt, ale pozostaje niedosyt

Dla Wisły Kraków remis w Szczecinie oznacza zdobycie pierwszego punktu na wyjeździe po powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Rezultat może być uznany za wartościowy, szczególnie biorąc pod uwagę klasę przeciwnika i fakt, że krakowianie dwukrotnie musieli odrabiać straty.

Jednocześnie Biała Gwiazda może czuć niedosyt. W drugiej połowie to właśnie Wisła prezentowała się momentami lepiej i miała argumenty, by wyjechać ze Szczecina z kompletem punktów. Szczególnie niewykorzystane sytuacje z końcowego fragmentu spotkania pokazują, że zwycięstwo było bardzo blisko.

Mecz był również pierwszym spotkaniem obu zespołów od pamiętnego finału Pucharu Polski rozegranego w maju 2024 roku na Stadionie Narodowym. Wówczas Wisła zwyciężyła 2:1. Po ponad dwóch latach w obu drużynach zaszło jednak wiele zmian. Z tamtego spotkania w podstawowych składach pozostało niewielu zawodników.

W Wiśle ponownie od pierwszej minuty wystąpili Alan Uryga i Kacper Duda, natomiast Angel Rodado rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych.

Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 2:2

Bramki: 1:0 Musa Juwara (3.), 1:1 Musa Juwara – samobójcza (20.), 2:1 Linus Wahlqvist (24.), 2:2 Elie Youan (33.).

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist (46. Hussein Ali), Dimitris Keramitsis, Lukas Willen, Leo Borges – Patryk Dziczek, Fredrik Ulvestad, Maciej Wojciechowski (83. Kellyn Acosta), Musa Juwara (60. Darko Czurlinow) – Paul Mukairu (72. Kamil Grosicki), Jean-Pierre Nsame (60. Filip Cuić).

Wisła Kraków: Marcel Łubik – Raoul Giger, Alan Uryga, Darijo Grujcić (72. Maxence Maisonneuve), Jakub Krzyżanowski – Elie Youan (72. Angel Rodado), Kacper Duda, Julius Ertlthaler (81. Maciej Kuziemka), James Igbekeme, Marko Bozić – Jordi Sanchez (81. Jeremy Guillemenot).

Żółte kartki: Pogoń – Dimitris Keramitsis, Patryk Dziczek, Kamil Grosicki; Wisła – Jordi Sanchez, Maxence Maisonneuve.

Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: 20 398.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama